Partie wydadzą grube miliony na kampanię wyborczą do europarlamentu. DZIENNIK ustalił, że .
Zgodnie z prawem komitety wyborcze na tegoroczną kampanię mogą wydać . I Platforma, i PiS ten limit zamierzają wykorzystać w całości. ". Myślę, że nasza kampania się spodoba, choć stylu bizantyjskiego nie będzie" - zapowiada koordynujący kampanię PO.
Także PiS zapewnia, że jest przygotowane do bitwy o Parlament Europejski. "Ostateczna decyzja w sprawie funduszu wyborczego jeszcze nie zapadła, ale będzie to " - potwierdza nasze informacje rzecznik PiS Adam Bielan.
>>>Tylko cztery polskie partie będą w Brukseli
Oficjalnie , zaraz po rejestracji kandydatów przez Państwową Komisję Wyborczą. Do urn pójdziemy pięć tygodni później, . Kampania będzie więc , a na domiar złego będzie się odbywać w czasie, gdy większość Polaków zainteresowana jest przede wszystkim weekendowymi wypadami za miasto. - zapowiada walczący o euromandat Paweł Kowal z PiS.
Jednak zdaniem specjalisty od wizerunku politycznego Eryka Mistewicza na piknikową atmosferę nie ma co liczyć. " Dla podniesienia frekwencji partie zamienią więc tę kampanię w bardzo ostre starcie, bo tylko to daje im szanse na zwycięstwo" - przekonuje ekspert.
Czy rzeczywiście możemy się spodziewać "Sam nie wiem, jeszcze kilka dni temu . Teraz po tym całym zamieszaniu wokół szczytu NATO nie jestem tego już taki pewien" - przyznaje lider zachodniopomorskiej listy PO Sławomir Nitras.
>>>Sprawdź, kto najciężej pracuje w Brukseli
Zdaniem ekspertów krótka kampania oznacza jeszcze jedno. "Jedynie to daje im szanse na dotarcie do grillującej polski" - uważa politolog dr Wojciech Jabłoński. Pięć lat temu w czasie pierwszej kampanii do Parlamentu Europejskiego według danych AGB Nielsen Media Research na reklamę telewizyjną Teraz te kwoty na pewno będą większe. Telewizje zresztą już przygotowały . Najtańszy spot kosztuje , ale będzie wyemitowany bladym świtem. Ci, którzy chcą, aby ich reklamy widzowie zobaczyli , muszą się liczyć z tym, że za jednorazowy spot zapłacą