Dziennik Gazeta Prawana logo

Gdzie rząd Tuska znajdzie miliardy

5 maja 2009, 23:10
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Gdzie rząd Tuska znajdzie miliardy
Inne
Komisja Europejska w ostatniej prognozie ekonomicznej przepowiada Polsce deficyt sektora finansów publicznych na poziomie 6,6 proc. PKB. Jak zareaguje na to rząd Tuska? Przede wszystkim nie chce dopuścić do pojawienia się dziury w budżecie, dlatego zastanawia się nad kolejnymi cięciami lub podniesieniem podatków.

Rząd uważa prognozę komisji za zbyt pesymistyczną i wczoraj podczas wizyty w Brukseli minister finansów Jacek Rostowski rozmawiał o tym z unijnym komisarzem ds. finansów Joaquinem Almunią. - mówił po spotkaniu minister. We wczorajszym wywiadzie dla DZIENNIKA Rostowski stwierdził, że prognoza została stworzona bez konsultacji z polskim rządem. Komisja przyznaje, że ostatecznych wyników rzeczywiście nie konsultowano, bo jest to kompetencja wyłącznie komisji, ale wcześniej kontakt był. - mówi nam Amelia Torres, rzeczniczka Komisji Europejskiej ds. ekonomicznych.

>>>Komisja Europejska: Polska w recesji

To właśnie te dane pokażą, czy potrzebna jest nowelizacja budżetu i w jakiej skali. "Inaczej będziemy reagować, jeśli okaże się, że brakuje dwóch miliardów, a inaczej jak dwudziestu" - opowiada urzędnik resortu finansów.

Ta ostatnia droga oznacza podnoszenie podatków. "Jak mówi minister Rostowski, wybierzemy najmniejsze zło. Dziś to wróżenie z fusów, dopiero w czerwcu będzie wiadomo, czy będzie niedobór i jaki" - mówi Szymon Milczanowski z resortu finansów. Najmniej prawdopodobne jest zwiększanie deficytu, bo rząd chwali się jego niskim poziomem za granicą. Cięcia także raczej nie wchodzą w grę. Już raz rząd ich w tym roku dokonał, w lutym. , były wiceminister finansów w rządzie Tuska. Dlatego zarówno oszczędności, jak i zwiększanie deficytu to warianty na sytuację, w której dziura będzie najwyżej kilkumiliardowa.

>>>Gronicki: Nie obrażajmy się na prognozy KE

"Podwyżka akcyzy o 50 gr na wszystkie paliwa mogłaby przynieść około 5 - 6 miliardów, ale takie wyjście jest dotkliwe dla ludzi. Podwyżka składki to rzecz jeszcze trudniejsza, bo ludzie zobaczą, jak zmniejszają im się pensje" - mówi były minister finansów Mirosław Gronicki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj