Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent nie uznaje Trzeciego Świata

8 maja 2009, 06:28
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Prezydent nie uznaje Trzeciego Świata
Inne
Przez opieszałość Kancelarii Prezydenta dziewięciu zagranicznych ambasadorów nie może rozpocząć pracy w Polsce. Jak dowiedział się DZIENNIK, dyplomaci nie mogą się doczekać na spotkanie z Lechem Kaczyńskim, który powinien odebrać od nich listy uwierzytelniające. Rekordzista, z Afryki, dobija się do Pałacu Prezydenckiego od 14 miesięcy. Bezskutecznie.

Chodzi o dyplomatów z Azji, Afryki i Ameryki Środkowej - m.in. z Jordanii, Libii, Wybrzeża Kości Słoniowej i Gwatemali. Wszyscy na co dzień rezydują za granicą - ośmiu w Berlinie, jeden - przedstawiciel Bangladeszu - w Hadze. Każdy z nich reprezentuje swój kraj w kilku europejskich państwach.

>>>Koniec konfliktu z rządem o ambasady

DZIENNIK dotarł do zestawienia przygotowanego przez polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Wynika z niego, że . Od września 2008 r. oczekuje ambasador Gwatemali. "Nie znamy przyczyn opóźnienia. Ambasador ma złożyć listy uwierzytelniające w ciągu kilku tygodni, ale to nie jest jeszcze pewne" - usłyszeliśmy w berlińskim przedstawicielstwie Gwatemali.

Bez złożenia listów dyplomaci nie mogą pełnić swych funkcji - w świetle prawa międzynarodowego nie są ambasadorami. " Ta procedura powinna trwać co najwyżej kilka tygodni, a nie kilkanaście miesięcy - mówi nasze źródło w MSZ. Oficjalnie resort nie chce komentować sprawy i odsyła do Kancelarii Prezydenta.

"Trudności mają charakter wyłącznie techniczny. Wszyscy ci dyplomaci na stałe rezydują poza Polską i ciężko ustalić termin uroczystości" - tłumaczy Tomasz Brzeziński, wiceszef biura prasowego Kancelarii Prezydenta. Zapewnia, że przyjmowanie listów uwierzytelniających od dyplomatów przebywających w Warszawie odbywa się na bieżąco.

O sprawie wie przewodniczący komisji spraw zagranicznych Sejmu Krzysztof Lisek (PO). "Jestem zdziwiony. Nie wiem, dlaczego dyplomaci tak długo czekają na złożenie listów u prezydenta" - mówi.

Bardziej kategorycznie wypowiada się poseł Tadeusz Iwiński (Lewica), były doradca do spraw międzynarodowych premiera Leszka Millera. "" - mówi Iwiński.

Kancelaria Prezydenta poinformowała wczoraj MSZ, że prezydent podpisał listy uwierzytelniające pięciu naszym ambasadorom. Przedstawiciele Polski w Meksyku, Tajlandii, Nigerii, Chile i na Cyprze od ponad miesiąca nie mogli pełnić swych obowiązków.

Nieoficjalnie Lech Kaczyński zwlekał ze złożeniem swego podpisu do czasu, aż rząd podpisze Annie Fotydze nominację na ambasadora przy ONZ. Jednak dwa tygodnie temu podczas przesłuchania przed sejmową komisją spraw zagranicznych Fotyga podważyła prowadzoną przez rząd politykę zagraniczną. MSZ wycofał jej nominację. Wczoraj premier Donald Tusk nie pozostawił złudzeń: "Nie przewiduję na razie wysłania pani Anny Fotygi w roli ambasadora Polski przy ONZ".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj