Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd Tuska liczy na pieniądze bin Ladena

26 maja 2009, 21:10
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Rząd nadal nie dostrzega kryzysu
Rząd nadal nie dostrzega kryzysu/Inne
Polska walczy o inwestycje Arabii Saudyjskiej, która ma do wydania nawet bilion dolarów. DZIENNIK dowiedział się, że dlatego Donald Tusk poleci w listopadzie do Rijadu, do króla Abdullaha bin Abdul Aziz Al-Sauda. Trwają już rozmowy z firmą budowlaną bin Ladena. Z tych bin Ladenów.

Tak dużych pieniędzy do wydania jak Arabia Saudyjska nie ma bowiem w czasach kryzysu nikt na świecie. Sam król ma 21 mld dol. Do tej pory szejkowie inwestowali je w krajach pewnych: w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, we Francji. Ale teraz chcą zdywersyfikować swoje aktywa, bo zamiast przynosić zyski, lokaty w USA czy Zjednoczonym Królestwie często przynoszą straty.

Możemy z twardymi danymi w ręku udowodnić, że jako jeden z nielicznych krajów świata mamy gospodarkę, która wciąż się rozwija" - przekonuje Adam Kułach, polski ambasador w Rijadzie.

>>>Szejkowie z Emiratów kupią LOT?

Wedle oficjalnych danych saudyjskie inwestycje w Polsce są na razie znikome. Ale Kułach uważa, że to nie oddaje prawdy.

Ale robią to za pośrednictwem poufnych, zarejestrowanych w Zachodniej Europie funduszy inwestycyjnych, które teoretycznie nie mają nic wspólnego z Arabią Saudyjską" - tłumaczy.

Z nielicznych przecieków wiadomo m.in., że saudyjska spółka Verity buduje za 80 mln dol. centrum biznesu we Wrocławiu. Działalność w naszym kraju rozwinął też koncern hutniczy Zamil Steel, a kapitał z tego kraju przejął znaczące udziały w spółce Petrolinvest.

Na polecenie szefa rządu ambasador Kułach zaczął już objeżdżać królestwo, aby zachęcić saudyjskich przedsiębiorców do inwestowania w budowę hoteli, stadionów, dróg i infrastruktury sportowej przed Euro 2012 r. Polska liczy także na udział Saudyjczyków w prywatyzacji warszawskiej giełdy i zakładów chemicznych. Ale najbardziej ich pieniądze przydałyby się do podźwignięcia rynku nieruchomości.

Są do tego stopnia zainteresowani inwestycjami w naszym kraju, że wysłali nawet misję rozpoznawczą do Polski" - tłumaczy Kułach.

Sygnałem, że Rijad przywiązuje coraz większe znaczenie do stosunków z Polską, jest wysłanie do Polski jako ambasadora profesora stosunków międzynarodowych Nassera Albraika. Wcześniej kierował on saudyjską ambasadą w Iranie, jednym z najważniejszych krajów dla Rijadu.

Ale konkurencja w walce o saudyjskie pieniądze jest tak duża, że Polska musiała zrezygnować z ubiegania się o kontrakty w najbardziej intratnych obszarach, jak dostawy broni.

"Tu są wszyscy nasi sojusznicy z krajów NATO. Nasze szanse są małe" - przyznaje ambasador Kułach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj