Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent zbojkotował obchody 4 czerwca

3 czerwca 2009, 10:23
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Prezydent zbojkotował obchody 4 czerwca
Inne
Zorganizowane w Sejmie uroczystości z okazji 20. rocznicy 4 czerwca nie obyły się bez politycznych kontrowersji. Lech Kaczyński - choć był na nie zaproszony - nie zaszczycił swoją obecnością wspólnego posiedzenia posłów i senatorów. Platforma Obywatelska na razie powstrzymuje się od komentarzy.

Prezydent obejrzał w Sejmie jedynie wystawę zdjęć z okazji 20. rocznicy wyborów 4 czerwca 1989 roku. - powiedział Lech Kaczyński. Pytany przez dziennikarzy dlaczego nie weźmie udziału w głównych sejmowych uroczystościach, odpowiedział: "Mam inne plany, a poza tym jutro będę w Gdańsku (na uroczystościach rocznicowych - red.)". Potem wyszedł z gmachu i odjechał.

Na pytanie, co przekazałby uczestnikom spotkania, powiedział: "Trudno mi powiedzieć. (Powiedziałbym - red.) Natomiast sposób jego prowadzenia za pomocą, np. pana posła Palikota, marszałka Niesiołowskiego, przekracza granice tego, co jest w demokracji dopuszczalne".

Platforma na razie nie chce komentować afrontu Lecha Kaczyńskiego. "Nie chcę oceniać postępowania prezydenta" - powiedział wicepremier Grzegorz Schetyna.

Uroczystości zaczęły się od klipu pokazującego walkę Polaków o niepodległość - od roku 1939 do 1989. II wojna światowa, Poznań 56, Marzec 68, Sierpień 80, stan wojenny i w końcu wybory z 4 czerwca 1989 roku. A potem runięcie komunizmu w całej Europie Środkowo-Wschodniej.

>>> "Mury" Kaczmarskiego zagranow Sejmie

Na sali obrad, oprócz posłów i senatorów oraz przedstawicieli 24 parlamentów i szefa Parlamentu Europejskiego, są także: Lech wałęsa, Tadeusz Mazowiecki i Aleksander Kwaśniewski. Dwaj pierwsi zostali powitani owacją na stojąco.

"Polacy kochali i kochają wolność, w ciągu ostatnich dwóch wieków dali wielokrotnie dowód, że są - powiedział marszałek Bronisław Komorowski. Dodał, że 4 czerwca odbyła się pierwsza tura pierwszych wolnych wyborów, które poprzedziły długie pertraktacje przy Okrągłym Stole. Zaznaczył, że komunistyczne władze były pewne, że i po wyborach utrzymają władzę w Polsce.

"Żadne pokolenie w Europie nie miało szansy na coś innego. Jest tylko parę pytań: czy wyciągnęliśmy wnioski z naszej historii" - mówił z mównicy Lech Wałęsa.

Jak powiedział, jeśli oprzemy się na wartościach utrzymamy jedność europejską, mądrość europejską, solidarność i sprawiedliwość. "A jeśli nie, to będziemy się - to już zaczęło się dziać - lekko cofać do nacjonalizmów, do zamykania się, do walki z mniejszościami. - mówił Wałęsa.

Zadeklarował, że opowiada się za Traktatem Lizbońskim. Nawiązał też do swoich kontaktów z partią Libertas. "Kochani, otóż jak był faszyzm, jak był komunizm i inne podziały, trzeba było uważać, z kim się tańczy, z kim się robi zdjęcia. A jeśli wy chcecie budować jedność, to ja was bardzo przepraszam, to szczególnie z przeciwnikami trzeba rozmawiać (...) Ktoś to musi zacząć robić i ja to będę robił" - oświadczył.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj