- wynika z sondażu przygotowanego przez instytut Homo Homini. A to oznacza, że reprezentacja PO w europarlamencie wzrosłaby o dziesięciu deputowanych w porównaniu z eurowyborami w 2004 r. Oddanie głosu na partię Jarosława Kaczyńskiego deklaruje 25 proc. badanych. Czyli do Brukseli pojechałoby 14 europosłów. Pięć lat temu PiS zdobyło tylko 7 mandatów.
Zyskać może też SLD. Z sondażu wynika bowiem, że na partię Grzegorza Napieralskiego zagłosowałoby 13 proc. badanych. Z takim wynikiem , czyli o dwa więcej, niż miała do tej pory. Zdaniem politologa Wojciecha Jabłońskiego wynik Sojuszu to efekt słabości centrolewicy. I możliwe, że ludzie będą woleli zagłosować na znaną markę. Natomiast <borówki> nie robiły nic, by swoją markę utrzymać" - mówi politolog.
Do Parlamentu Europejskiego - 8. proc. Partia Waldemara Pawlaka mogłaby liczyć na 4 mandaty - tyle, ile ludowcy zdobyli w 2004 r.
Minimalne poparcie mają Prawica RP, Centrolewica, Samoobrona, UPR i Polska Partia Pracy.
I nie pomogły wspólne wystąpienia Declana Ganleya z Lechem Wałęsą. Bo na polską Libertas i związanych z nią politykami LPR nie zagłosowałby żaden z badanych.
Ciekawy pojedynek może rozegrać się w Krakowie pomiędzy "jedynkami" PiS i PO. Przewagę ma Ziobro - 34 proc. Róża Thun o 5 proc. mniej.
To właśnie Kraków, jak wynika z sondażu, może okazać się miastem, w którym wygra PiS. PO nie miała też pomysłu, jak o ten Kraków się bić. Ziobro nawet nie musiał prowadzić żadnej kampanii" - podkreśla Jabłoński.
Ale co ciekawe: nie między PO a PiS, ale między "jedynkami" SLD i Platformy. Tam według sondażu z 20-proc. poparciem wygrywa Janusz Zemke. Tuż za nim jest europoseł Platformy Tadeusz Zwiefka - 19 proc.
O mandat w Bydgoszczy powalczą też inne "jedynki": Ryszard Czarnecki z PiS i Eugeniusz Kłopotek z PSL. Obaj mają po 11 proc.
startujący z „jedynki” w Katowicach - największego eurookręgu. Były premier cieszy się aż 48-proc. poparciem. Zresztą Katowice mogą okazać się dla Platformy najmocniejszym okręgiem. Bo tam na PO chce zagłosować 70 proc. wyborców.
>>>Premier wkurzony na słabe wyniki PO
Platforma mocna jest też w Warszawie - ma 53 proc. poparcia. Czy to zasługa komisarz Danuty Huebner, na którą zagłosowałoby 46 proc. badanych? Niekoniecznie. Po prostu duże miasta są matecznikiem PO" - ocenia Jabłoński. I dodaje: "Huebner może jedynie odciągnąć głosy od lewicy".
Z kolei kontrkandydat Huebner, były europoseł i prezydencki minister Michał Kamiński, cieszy się 20-proc. poparciem. A na szefa klubu lewicy Wojciecha Olejniczaka z SLD chciałoby zagłosować 11 proc. badanych.
Ciekawe starcie szykuje się na Podkarpaciu. Tam o pierwsze miejsce walczy dwóch kandydatów Platformy: lider listy Marian Krzaklewski i Elżbieta Łukacijewska, która startuje z drugiej pozycji.
Niespodzianką sondażu jest wysoka frekwencja.