Dziennik Gazeta Prawana logo

Tusk: Prezydent z legitymacją PO

15 czerwca 2009, 21:21
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Tusk: Prezydent z legitymacją PO
Inne
Czy Donald Tusk rzeczywiście planuje być szefem partii i prezydentem jednocześnie? Lech Kaczyński nie ma wątpliwości. "Pan premier być może powiedział coś za szybko, ale szczerze" tak odniósł się do słów wicepremiera Grzegorza Schetyny. "Nie spodziewałem się, że wywołam takie poruszenie, ale o modelu prezydentury trzeba rozmawiać" - powiedział wicepremier.

"Do wyborów zostało jeszcze półtora roku. Warto by w tym czasie rozstrzygnąć, czy prezydentura ma być apolityczna" - podkreślał Schetyna w TVN24. Jak przyznał, o swojej wypowiedzi rozmawiał już z Donaldem Tuskiem. - powiedział.

>>>Tusk będzie prezydentem i szefem partii

Tusk zaskoczony być nie mógł. Bo w kierownictwie Platformy już Prominentni politycy PO wcale zresztą się z tym nie kryli. Pierwszy był Sławomir Nowak. Swoja opinię wyraził już w grudniu w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej", gdy pytano go o zrzeczenie się przez Tuska po wyborach prezydenckich legitymacji partyjnej.

>>>PO knuje plan wzmocnienia prezydenta

"Nie uważam, aby to był konieczny wymóg. Prezydenci Stanów Zjednoczonych czy Francji, obejmując urząd, pozostają członkami partii. - zapewniał i już wtedy apelował o debatę w tej sprawie.

W zeszłym tygodniu również Nowak w Radiu Zet, pytany tym razem o zaangażowanie Lecha Kaczyńskiego w europarlamentarną kampanię PiS, mówił: "Pan prezydent nawet nie udawał, zresztą ja nie mam o to pretensji do niego, że jest apolitycznym prezydentem czy ponadpartyjnym.

Członkowie zarządu PO przyznają, że ten temat był poruszany co najmniej od jesieni. "Wypowiedź Grzegorza jest w jakimś sensie pochodną tych rozmów i dla ścisłego kierownictwa partii nie może być zaskoczeniem" - mówi nam jeden ze współpracowników Tuska. A inny dodaje: "Pamiętajmy, że choć wybory prezydenckie są jesienią, to szef rządu, Do tego czasu nie ma powodów, by rezygnował z funkcji w partii. Czy zrobi to później, wciąż jest pytaniem otwartym".

W grę wchodzą także argumenty wizerunkowe. Osoby z kierownictwa PO podkreślają, że planowany na maj przyszłego roku kongres Platformy, na którym dojdzie do wyboru nowego szefa, będzie świetną okazją do zwarcia szeregów wokół Tuska na początku kampanii prezydenckiej. - podkreśla nasz rozmówca.

Pytany, czy kierownictwo partii nie boi się zarzutu niekonstytucyjności tego pomysłu, przekonuje: - "Nie, właśnie po to teraz to odpalamy.

Poza tym, jak mówią nam politycy PO, wcale nie jest przesądzone, czy łączenie kierowania partią z funkcją prezydenta jest konstytucyjnie zakazane. "W konstytucji nie jest powiedziane dokładnie, czy bycie szefem partii jest funkcją publiczną" - podkreślają nasi rozmówcy. Mówią też, że nawet jakby było, to nie ma sankcji za łączenie funkcji szefa partii i prezydenta. - przekonuje jeden z naszych rozmówców.

Chcą za to przy tej okazji apelować o dyskusję nad konstytucją. A w tym kontekście atakować Lecha Kaczyńskiego za upartyjnienie prezydentury. Nie ukrywamy, że chodzi nam też o to, by pokazywać Kaczyńskiego jako prezydenta stricte pisowskiego. Wywiąże się dzięki temu piękna dyskusja i o nim, i o ustawie zasadniczej" - twierdzi polityk PO.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj