Dziennik Gazeta Prawana logo

Koniec hegemonii Kaczyńskiego w PiS

25 czerwca 2009, 06:24
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Koniec hegemonii Kaczyńskiego w PiS
Inne
Jarosław Kaczyński odda część władzy w partii. DZIENNIK ustalił, że prezesi zarządów okręgowych PiS będą wybierani w demokratycznych wyborach. Dziś wskazuje ich prezes. Zmiany w statucie partii są przesądzone. Dojdzie do nich we wrześniu, na od dawna odkładanym kongresie. Tajnym.

Posiedzenie ma być jednodniowe. Delegaci spotkają się w Warszawie. Ale nie w lipcu, jak było to zapowiadane. Dlaczego? - niechętnie przyznał wczoraj szef zarządu głównego PiS Joachim Brudziński, sugerując, że bardziej prawdopodobnym terminem jest wrzesień.

>>>Jarosław Kaczyński traci zimną krew

, bo nas dziennikarze zjedzą" - żartował inny członek władz partii. "Rozmawiałem właśnie z prezesem i mogę powiedzieć, że kongres odbędzie się we wrześniu. To przesądzone" - wyjaśnił nam po południu rzecznik klubu PiS Mariusz Błaszczak.

>>>Kaczyński prowadzi obłąkańczą politykę

Czym się zajmie kongres? Oficjalnie głęboką korektę mechanizmu sprawowania władzy w PiS postulowali zbuntowani wiceprezesi partii, m.in. Ludwik Dorn w końcu 2007 roku, a więc zaraz po przegranych wyborach parlamentarnych. Wówczas dla uspokojenia nastrojów Jarosław Kaczyński zapowiedział szeroką debatę na temat większej demokratyzacji partii.

Jakie zmiany w statucie partii może wprowadzić kongres? - mówi nam proszący o anonimowość polityk PiS. Prezesów zarządów okręgowych PiS jest czterdziestu. De facto rządzą partią w terenie i reprezentują ją w najważniejszych gremiach centralnych. Mają też spory udział w tworzeniu list wyborczych, także dlatego że terytorialnie struktury partyjne pokrywają się z okręgami parlamentarnymi.

Dziś prezesi zarządów okręgowych to w 100 proc. osoby wskazywane przez Jarosława Kaczyńskiego. Wielu z nich nie ma poparcia. Na przykład w Katowicach. "U nas rządzi posłanka Maria Nowak, która - utyskuje śląski działacz PiS.

To minimum zmian, jakie wskazują partyjni reformatorzy. Ich zdaniem może być to pierwszy przyczółek do dalszej demokratyzacji partii. Jaki miałby być następny krok? Tworzą pomost między strukturami terenowymi a prezesem. Dziś wskazuje ich także Jarosław Kaczyński. Gdy rada nie zaakceptuje jego kandydata, głosowanie zostaje powtórzone. Tak było w 2008 roku, gdy małopolscy działacze nie poparli w pierwszym głosowaniu Zbigniewa Wassermanna. "Gdyby udało się przekonać prezesa do zmian, i na tym poziomie, byłbym pozytywnie zszokowany" - mówi znany poseł PiS. Ale nie ma złudzeń. - przyznaje.

Błaszczak zapewnia, że nic nie jest jeszcze przesądzone. "Nie jest tak, że jest już gotowy dokument. Chcemy dyskutować, docierać te zapisy w dyskusji" - mówi. I zaznacza, że statut PiS nie różni się bardzo od innych partii, choćby od PO. , co wydarzyło się w poprzedniej kadencji, a w PiS wskazuje go prezes" - zauważamy. "O tym też można dyskutować" - twierdzi Błaszczak.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj