Wicemarszałek Stefan Niesiołowski ma sposób na uzdrowienie pracy komisji śledczej do spraw nacisków. Jego recepta jest radykalnie prosta: trzeba się z niej pozbyć posłów PiS. Co do jednego. "Trzeba wyrzucić PiS z tej komisji. Musimy oddzielić ziarno od plew" - powiedział Niesiołowski.
"Sebastian Karpiniuk (przewodniczący komisji z PO - red.) robi co może, ale widać jak się męczy. - powiedział Stefan Niesiołowski w TVN24. "To PiS chce sparaliżować prace komisji, oni chcą ją zlikwidować. Tam są ciągle awantury, dzieją się niesłychane rzeczy" - dodał.
>>> Poseł PO tęskni za Jackiem Kurskim
Tak wicemarszałek Sejmu komentował działalność sejmowej komisji śledczej, która jest znana jedynie gwałtownych kłótni posłow PO i PiS. Wczoraj komisja zanotowała kolejną wpadkę - z powodów proceduralnych nie doszło do konfrontacji Janusza Kaczmarka z Jerzym Engelkingem. Co gorsza, błędy komisji wytknęła jedna z osób, która miała być przesłuchiwana.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane