Dziennik Gazeta Prawana logo

Czy decyzja NFZ oznacza wyrok dla dzieci?

23 lipca 2009, 18:08
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Czy decyzja NFZ oznacza wyrok dla dzieci?
Inne
Narodowy Fundusz Zdrowia obniżył o kilka tysięcy złotych wycenę przeszczepów szpiku u dzieci. "Część małych pacjentów nie będzie mogło być operowanych" - alarmuje prezes Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego prof. Alicja Chybicka. Jednak ani Fundusz, ani Ministerstwo Zdrowia problemu nie widzą.

a nie - jak dotąd - Ministerstwo Zdrowia. Resort przestrzegał zasady, że przeszczepy dzieci powinny być wyceniane wyżej niż u dorosłych. A to dlatego, że jak tłumaczą pediatrzy, procedury u dzieci są bardziej skomplikowane, choćby dlatego, że do każdego najmniejszego zabiegu, jaki trzeba wykonać w związku z przeszczepem, dziecko wymaga pełnej narkozy. "A to oznacza konieczność opłacenia anestezjologa i leków do znieczulenia. - mówi prof. Chybicka, kierownik Kliniki Transplantacji Szpiku, Hematologii i Onkologii Dziecięcej Akademii Medycznej we Wrocławiu.

>>>PO zaostrzy ustawę o przeszczepach?

Jednak NFZ postanowił co innego. I zrównał wyceny. "Przeszczepy nerki u dzieci zostały wycenione wyżej niż u dorosłych. Jednak w przypadku przeszczepienia komórek krwiotwórczych nie było podstaw do rozróżnienia wyceny procedur u dzieci i u dorosłych" - twierdzi Andrzej Troszyński z centrali NFZ.

Rocznie u dorosłych wykonuje się ok. 900 takich przeszczepów. U dzieci dziewięciokrotnie mniej.

"To kwestia ujednolicenia systemu. Nikt nie powinien się czuć pokrzywdzony" - twierdzi wiceminister zdrowia Jakub Szulc. Specjaliści od leczenia dzieci są innego zdania. - mówi Jerzy Kowalczyk, konsultant krajowy w dziedzinie hematologii i onkologii dziecięcej.

I wylicza: "Przeszczep od dawcy niespokrewnionego dotąd kosztował 247 tys. zł. Teraz zostało 240 tys. Jak duży to problem, okaże się na jesień, kiedy zaczną się pierwsze rozliczenia z Funduszem. Szpitale, które wykonują skomplikowane procedury, mogą mieć straty."

Takim ośrodkiem jest klinika prof. Chybickiej we Wrocławiu. Rocznie wykonuje się tu ok. 70 przeszczepów szpiku u dzieci. To są ogromne pieniądze. Część dzieci w ogóle nie będzie mogło mieć przeszczepów" - mówi wprost prof. Chybicka.

Prof. Kowalczyk przyznaje jednak, że tym razem nie zawinił Fundusz. "To nie była ich zła wola. Chodziło raczej o różnice zdań wśród samych lekarzy" - przyznaje prof. Kowalczyk.

Bo o zrównanie stawek za przeszczepy walczyli specjaliści od transplantologii dorosłych. Kiedy okazało się, że za ten sam zabieg szpital dla dorosłych ma otrzymać 45 tys., a dziecięcy 57 tys., podnieśli alarm. I NFZ posłuchał. "Wcześniejsze propozycje to był skandal. Dziecko, jak by na to nie patrzeć, jest mniejsze od dorosłego" - mówi prof. Wiesław Jędrzejczak, konsultant krajowy w dziedzinie hematologii.

- nie daje za wygraną prof. Chybicka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj