Przedstawiciele Ministerstwa Skarbu pytani o szczegóły przyjazdu Katarczyków nabierają wody w usta. - mówi, uśmiechając się tajemniczo osoba z kierownictwa resortu.
>>>Graś: Mamy jakiś pomysł na stocznie
Zapytaliśmy o to w środę w Sejmie także ministra Aleksandra Grada. "Nie potwierdzam, że takie spotkanie będzie" - oświadczył nam lakonicznie. Przyznał jednak wcześniej, że Katarczycy analizują projekt. - mówił Grad.
>>>Tusk daje Gradowi kolejną szansę
O tym, czy projekt ma szanse powodzenia, wypowiada się bardzo ostrożnie: "Nie będę oceniał prawdopodobieństwa transakcji w procentach, tylko poczekam na rozstrzygnięcie".
Ale według naszych informacji wiara w powodzenie transkacji jest w resorcie skarbu coraz mniejsza. Jeden ze współpracowników premiera pytany o spotkanie z przedstawicielami katarskiego funduszu: - mówi. A urzędnik resortu skarbu dodaje: "Być może przyjeżdżają lustrować majątek? Muszą wiedzieć, co kupują".
Wieczorem po naszych pytaniach do polityków PO, nieoczekiwanie głos w tej sprawie zabrał Paweł Graś, rzecznik rządu. W TVN24 oświadczył, że
czytaj dalej
O stan negocjacji z Katarem na pewno będą w czwartek pytać Grada posłowie sejmowej komisji skarbu. Komisja ma się zająć sytuacją w polskim przemyśle stoczniowym.
Posłowie jeszcze w środę upewniali się, czy minister na pewno pojawi się w Sejmie. - obiecał Grad posłom.
Lewicy to jednak nie przekonuje. SLD domagało się, by rząd przedstawił informację w tej sprawie w Sejmie. " Co się wydarzyło, czy jest coś tajnego?" - pytał w środę Grzegorz Napieralski, szef SLD.
Po tym jak prywatny katarski inwestor Stichting Particulier Fonds Greenrights wycofał się z zakupu stoczni i nie przelał 381 mln złotych, rządowy fundusz inwestycyjny Qatar Investment Authority wyraził chęć przejęcia tych zobowiązań. Teraz resort czeka na ostateczną decyzję Katarczyków. Jednocześnie, jeśli sprzedaż się nie uda, to przepadnie wadium w wysokości 8 milionów euro, jakie Katarczycy wpłacili, przystępując do przetargu. Resort skarbu nie wyklucza także, że będziemy dochodzili od Katarczyków odszkodowań za zerwanie umowy.
Minister Grad na sfinalizowanie transakcji sprzedaży stoczni ma czas do końca sierpnia. Jeśli kontrakt z Katarczykami nie wypali, to rząd może jeszcze prosić Komisję Europejską o czas na kolejny przetarg. I jeszcze raz próbować sprzedać majątek z nadzieją, że znajdzie się na rynku inwestor, który będzie chciał kontynuować produkcję statków.