Dziennik Gazeta Prawana logo

Ministrowie zetną wydatki lub... odejdą

26 czerwca 2009, 06:18
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ministrowie zetną wydatki lub... odejdą
Inne
Półtora tygodnia mają ministrowie na znalezienie 3 mld zł oszczędności. Jeśli będą się opierać i grozić dymisją, mogą być pewni, że zostanie przyjęta. Na pierwszy ogień poszli wczoraj ministrowie sprawiedliwości i obrony. "Jestem zadowolony, ale do 7 lipca nie będę niczego komentował" - mówił po rozmowach w kancelarii premiera szef resortu obrony Bogdan Klich.

Premier z takich słów Bogdana Klicha był wyraźnie zadowolony. - zapowiedział wczoraj w Sejmie Donald Tusk. I rzeczywiście na razie żadne propozycje oszczędności w ministerstwach nie będą ujawniane.

Choć jak się dowiedział DZIENNIK, na razie nie było jeszcze mowy o konkretnych sumach. "To są rozmowy o zmianach systemowych, o restrukturyzacji wydatków w resortach. - powiedziała DZIENNIKOWI wiceminister finansów Elżbieta Suchocka-Roguska.

To ona razem z ministrami Michałem Bonim i Jackiem Rostowskim ma szukać oszczędności. Minister finansów nie uczestniczył w dzisiejszych rozmowach, bo przygotowywał się do sejmowej debaty. "Nie ma odgórnego przykazania, że każdy resort ma znaleźć określoną kwotę czy procent oszczędności. To jest gra zespołowa i ministrowie to rozumieją" - przekonuje rzecznik rządu Paweł Graś.

>>>Wybór Tuska: wyższe podatki lub prezydentura

Na taryfę ulgową może liczyć jedynie szef MSZ. Musi wymieniać złotówki na waluty, by utrzymać placówki dyplomatyczne. "To, co cieszy eksporterów, słabnący złoty, jemu przysparza kłopotów, dlatego w tej sprawie może liczyć na moją wyrozumiałość' - tłumaczył wczoraj premier.

Pozostałe resorty narzekają jednak, że w tym roku już raz musiały poważnie kroić swoje budżety. - twierdzi urzędnik Ministerstwa Zdrowia. Kategoryczne jest też MON. "Nie zgadzamy się na żadne cięcia" - zaznacza osoba z kierownictwa resortu.

Otoczenie premiera jednak bagatelizuje te gesty. I ostrzega. "Jedno jest pewne - że każdy Nie wierzę, by którykolwiek z ministrów używał wobec premiera takich argumentów" - stwierdził rzecznik rządu Paweł Graś.

>>>W budżecie tak naprawdę zabrakło aż 50 mld

Jacek Rostowski szuka pieniędzy nie tylko w resortach. Rozesłał pismo do wszystkich instytucji, które same ustalają wysokość swoich budżetów, m.in. do NIK, Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji i Kancelarii Prezydenta.

"Być może zrezygnujemy z jakichś zakupów, bez których możemy się obejść do końca roku, przesuniemy jakieś remonty, o ile nie grożą katastrofą budowlaną, ale to nie będą duże kwoty" - tłumaczy szef Kancelarii Prezydenta Piotr Kownacki.

Kancelaria chce jednak dokonać cięć na swoich warunkach. To byłaby czysto polityczna akcja, zmierzająca do utrudnienia działania panu prezydentowi" - dodał Kownacki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj