Kompromitujące papiery wkrótce ujawni minister Antoni Macierewicz, który od wielu tygodni przekopuje się przez dokumenty WSI. Po co? Zajmuje się likwidacją tych służb. Ale przy okazji trafia na takie "kwiatki" jak archiwum Y.
Tajny oddział Y działał w latach 80. w PRL-owskim wywiadzie wojskowym. Pracowali tam płk Marek Mackiewicz i płk Lech Szymański. Obaj, związani potem z WSI, zostali doradcami Samoobrony. I jak twierdzą, są nimi do dziś.
Samoobrona, podobnie jak oficerowie wywiadu, nie zgadzała się na zbadanie archiwów służb. Zdaniem "Wprost", politycy boją się, że wyjdą na jaw wszystkie kompromitujące kontakty z oficerami i ich wpływ na decyzje władz partii Leppera.
Ale sprzeciw nic nie da. Sprawą archiwum Y zajmie się już niedługo sejmowa komisja służb specjalnych.