Donald Tusk (PO): uważa, że "haniebna postawa urzędników państwowych" powoduje, że należy żądać dymisji rządu Jarosława Kaczyńskiego.
"Rząd, który próbuje korumpować parlament, nie może dalej rządzić" - twierdzi lider PO.
Waldemar Pawlak (PSL): poinformował, że w związku z ujawnieniem nagrania PSL zawiesza z PiS rozmowy o ewentualnej koalicji rządowej. Domaga się wyjaśnień od premiera
Jarosława Kaczyńskiego na forum Sejmu i podjęcia "stosownych decyzji personalnych". Pawlak zastanawia się, czy większym dramatem jest zachowanie Adama Lipińskiego, czy to, że
Renata Beger staje się symbolem odnowy moralnej.
Maciej Płażyński (niezrzesz.): twierdzi, że takie metody namawiania posłów do zmiany barw klubowych były już stosowane, np. gdy rządowi Leszka Millera brakowało głosów
czy gdy kłopoty miał AWS. Polityk nazywa to "jedną z ciemniejszych stron polityki", ale mówi, że od tego uciec się nie da.
Przemysław Gosiewski (PiS): uważa, że nagranie wyemitowane w TVN to odwet Renaty Beger. Jego zdaniem posłanka Samoobrony chciała się zemścić, bo Prawo i Sprawiedliwość
odmówiło jej stanowiska sekretarza stanu w resorcie rolnictwa.
Roman Giertych (LPR): twierdzi, że z Renatą Beger w ogóle nie powinno się rozmawiać, bo jest "ikoną działań, których nie można akceptować".
Marek Jurek (PiS): według niego wyemitowane przez TVN nagranie ma zablokować pracę rządu. Uważa, że "warto zastanowić się nad pytaniem, czy ta rozmowa posła PiS z
posłanką Samoobrony nie posunęła się za daleko".
Janusz Piechociński (PSL): mówi, że dotąd myślał, iż w ostatnich dniach i tygodniach polska polityka sięgnęła dna. "Teraz okazało się, że dna nie ma, a pokłady
obrzydliwego mułu są nieograniczone. Watergate to jest przy tym mały pikuś" - twierdzi polityk.
Grzegorz Napieralski (SLD): w imieniu Sojuszu domaga się postawienia Adama Lipińskiego przed Trybunał Stanu.
Marek Jurek (PiS): deklaruje, że spotka się z Prezydium Sejmu i Konwentem Seniorów i dołoży wszelkich starań, aby "rozładować powstały kryzys państwowo-polityczny".
Ryszard Kalisz (SLD): w imieniu Sojuszu żąda od prokuratora generalnego wniosku o uchylenie immunitetu premiera Jarosława Kaczyńskiego i Adama Lipińskiego. Kalisz twierdzi, że premier "działał w porozumieniu" z Lipińskim. "Oferta Lipińskiego dla Beger łamie przepisy Kodeksu karnego" - uważa Kalisz.
Janusz Maksymiuk (Samoobrona): jego zdaniem, po ujawnieniu nagrania, kwestia przyspieszonych wyborów jest przesądzona, a premier jak najszybciej powinien podać się do dymisji. "Lipiński i Mojzesowicz tak działali, jakby mieli upoważnienie premiera. Konsekwencje są oczywiste - dymisja premiera i całego rządu" - twierdzi Maksymiuk.
Marek Kuchciński (PiS): "Mamy do czynienia z używaniem środków technicznych, których używają służby specjalne, i to na terenie Sejmu. I to musi być wyjaśnione".