Dziennik Gazeta Prawana logo

Politycy zszokowani "aferą taśmową"

12 października 2007, 13:40
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Politycy wszystkich opcji są wstrząśnięci ujawnieniem taśmy, na której szef gabinetu premiera Kaczyńskiego próbuje kupić Renatę Beger. Ale ich opinie się różnią. Niektórzy twierdzą, że rząd natychmiast powinien podać się do dymisji. Inni w ostrych słowach krytykują posłankę Samoobrony.

Donald Tusk (PO): uważa, że "haniebna postawa urzędników państwowych" powoduje, że należy żądać dymisji rządu Jarosława Kaczyńskiego. "Rząd, który próbuje korumpować parlament, nie może dalej rządzić" - twierdzi lider PO.

Waldemar Pawlak (PSL): poinformował, że w związku z ujawnieniem nagrania PSL zawiesza z PiS rozmowy o ewentualnej koalicji rządowej. Domaga się wyjaśnień od premiera Jarosława Kaczyńskiego na forum Sejmu i podjęcia "stosownych decyzji personalnych". Pawlak zastanawia się, czy większym dramatem jest zachowanie Adama Lipińskiego, czy to, że Renata Beger staje się symbolem odnowy moralnej.

Maciej Płażyński (niezrzesz.): twierdzi, że takie metody namawiania posłów do zmiany barw klubowych były już stosowane, np. gdy rządowi Leszka Millera brakowało głosów czy gdy kłopoty miał AWS. Polityk nazywa to "jedną z ciemniejszych stron polityki", ale mówi, że od tego uciec się nie da.

Przemysław Gosiewski (PiS): uważa, że nagranie wyemitowane w TVN to odwet Renaty Beger. Jego zdaniem posłanka Samoobrony chciała się zemścić, bo Prawo i Sprawiedliwość odmówiło jej stanowiska sekretarza stanu w resorcie rolnictwa.

Roman Giertych (LPR): twierdzi, że z Renatą Beger w ogóle nie powinno się rozmawiać, bo jest "ikoną działań, których nie można akceptować".

Marek Jurek (PiS): według niego wyemitowane przez TVN nagranie ma zablokować pracę rządu. Uważa, że "warto zastanowić się nad pytaniem, czy ta rozmowa posła PiS z posłanką Samoobrony nie posunęła się za daleko".

Janusz Piechociński (PSL): mówi, że dotąd myślał, iż w ostatnich dniach i tygodniach polska polityka sięgnęła dna. "Teraz okazało się, że dna nie ma, a pokłady obrzydliwego mułu są nieograniczone. Watergate to jest przy tym mały pikuś" - twierdzi polityk.

Grzegorz Napieralski (SLD): w imieniu Sojuszu domaga się postawienia Adama Lipińskiego przed Trybunał Stanu.

Marek Jurek (PiS): deklaruje, że spotka się z Prezydium Sejmu i Konwentem Seniorów i dołoży wszelkich starań, aby "rozładować powstały kryzys państwowo-polityczny".

Ryszard Kalisz (SLD): w imieniu Sojuszu żąda od prokuratora generalnego wniosku o uchylenie immunitetu premiera Jarosława Kaczyńskiego i Adama Lipińskiego. Kalisz twierdzi, że premier "działał w porozumieniu" z Lipińskim. "Oferta Lipińskiego dla Beger łamie przepisy Kodeksu karnego" - uważa Kalisz.

Janusz Maksymiuk (Samoobrona): jego zdaniem, po ujawnieniu nagrania, kwestia przyspieszonych wyborów jest przesądzona, a premier jak najszybciej powinien podać się do dymisji. "Lipiński i Mojzesowicz tak działali, jakby mieli upoważnienie premiera. Konsekwencje są oczywiste - dymisja premiera i całego rządu" - twierdzi Maksymiuk.

Marek Kuchciński (PiS): "Mamy do czynienia z używaniem środków technicznych, których używają służby specjalne, i to na terenie Sejmu. I to musi być wyjaśnione".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj