"Jestem politykiem PO - PiS-u i zawsze tak o sobie myślałem. Sądzę, że taki jest również Jan Rokita" - mówi DZIENNIKOWI Kazimierz Marcinkiewicz. Ale nie założy z Rokitą partii. Były premier odchodzi z polityki. I rezygnuje z ubiegania się o prezesurę PKO BP.
Marcinkiewicz wycofuje się przynajmniej na kilka lat. Na razie zrezygnował z ubiegania się o fotel prezesa PKO BP, bo ma dostać dyrektorski fotel w Europejskim Banku
Odbudowy i Rozwoju. Z nieoficjalnych informacji DZIENNIKA wynika, że już rozpoczęła się procedura usunięcia Tadeusza Syryjczyka z rady zarządzającej EBOR-u. To właśnie jego miejsce miałby
zająć były premier i polityk PiS, choć Syryjczykowi kadencja kończy się dopiero w przyszłym roku. "Jak nic się nie powiedzie, wrócę do Gorzowa i rozpocznę wszystko od
początku" - przyznaje.
Do niedawna najpopularniejszy polityk w Polsce prognozuje, że w ciągu najbliższych trzech lat Polskę czeka stabilizacja - koalicja będzie trwa do wyborów, które odbędą się w normalnym terminie.
Były premier ma nadzieję, że po wyborach politycy wrócą do idei PO-PiS i wtedy, być może, tacy politycy jak on wrócą do łask. "Mamy w Polsce dwie partie centroprawicowe, programowo bardzo do siebie podobne. I te dwa stronnictwa zamiast działać razem w koalicji, walczą ze sobą, czasem na śmierć i życie. Przecież to jest całkowicie nienormalne" - przyznaje w rozmowie z DZIENNIKIEM Kazimierz Marcinkiewicz.
Do niedawna najpopularniejszy polityk w Polsce prognozuje, że w ciągu najbliższych trzech lat Polskę czeka stabilizacja - koalicja będzie trwa do wyborów, które odbędą się w normalnym terminie.
Były premier ma nadzieję, że po wyborach politycy wrócą do idei PO-PiS i wtedy, być może, tacy politycy jak on wrócą do łask. "Mamy w Polsce dwie partie centroprawicowe, programowo bardzo do siebie podobne. I te dwa stronnictwa zamiast działać razem w koalicji, walczą ze sobą, czasem na śmierć i życie. Przecież to jest całkowicie nienormalne" - przyznaje w rozmowie z DZIENNIKIEM Kazimierz Marcinkiewicz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz