Dziennik Gazeta Prawana logo

Premier: Urlop Dorna nic nie znaczy

12 października 2007, 15:42
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Urlop wicepremiera Ludwika Dorna nie oznacza jego dymisji i odejścia z rządu - twierdzi premier Jarosław Kaczyński. I zapewnia, że ostatnie przetasowania w gabinecie, nie były spowodowane żadnym kryzysem.

Według Kaczyńskiego, ostatnie zmiany w składzie ministrów były po prostu konieczne. "One usprawnią funkcjonowanie rządu" - zapewnił w "Sygnałach Dnia". Zapowiedział, że w najbliższych dniach - najpewniej w czwartek - zostaną ujawnione wnioski z przeglądu resortów.

Kaczyński powiedział również, że nie sądzi, by urlop wicepremiera Dorna miał zapowiadać jego dymisję. Dorn wyjechał na urlop w góry po doniesieniach mediów o nieprawidłowościach w policji, które miały się stać powodem dymisji ministra spraw wewnętrznych. Premier zastrzegł, że medialne informacje nie były powodem dymisji Dorna. Podkreślił, że są to doniesienia niepotwierdzone. Przyznał jednak, że rzeczywiście sprawa mogła zaboleć wicepremiera.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj