Mieczysław Wachowski, były szef gabinetu prezydenta Lecha Wałęsy, zostanie na razie w areszcie. Na razie, bo sąd wyznaczył kaucję. Jeśli Wachowski, podejrzany o próbę wyłudzenia łapówki, wpłaci 200 tysięcy złotych, będzie mógł wyjść na wolność.
Łódzki Sąd Okręgowy utrzymał decyzję o aresztowaniu Wachowskiego na dwa miesiące. Ale jednocześnie wyznaczył kaucję. Wachowski ma czas na wpłacenie 200 tysięcy złotych do 26 lutego. Jeśli były współpracownik Lecha Wałęsy wyjdzie zza krat - będzie też musiał oddać paszport.
Wachowski siedzi w areszcie od 19 stycznia. Prokuratura podejrzewa go o usiłowanie wyłudzenia od biznesmena irackiego pochodzenia dwóch milionów złotych w zamian za pomoc w zwolnieniu go z aresztu. Miał też próbować oszukać na milion złotych dwóch biznesmenów spod Łodzi. I to właśnie w związku z tą sprawą Wachowski został zatrzymany. Były minister nie przyznaje się do winy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|