Wachowski miał pomóc w zwolnieniu biznesmena z aresztu. Według prokuraturę, za tę "usługę" zażądał dwóch milionów złotych. To jednak nie koniec kłopotów byłego szefa gabinetu prezydenta Lecha Wałęsy. Śledczy oskarżają go taże o próbę oszukania na milion złotych dwóch biznesmenów spod Łodzi. Akt oskarżenia w tej sprawie trafił już do sądu.

Obok Wachowskiego na ławie oskarżonych zasiądzie także łódzki adwokat Jerzy P. oraz prawniczka Dorota O.

Według śledczych, Wachowski usiłował wyłudzić od przedsiębiorców zajmujących się handlem zbożem dwa miliony złotych. W zamian za pieniądze Wachowski miał - wprowadzając przedsiębiorców w błąd - obiecać im załatwienie uchylenia aresztu zastosowanego wobec biznesmena irackiego pochodzenia. Zdaniem prokuratury wyłudził od brata biznesmena jedynie 15 tysięcy złotych.

Wachowski jest także oskarżony o żądanie w 2003 roku od braci G., biznesmenów ze Rzgowa, zapłaty miliona złotych w zamian za obietnicę załatwienia im zalegalizowania hal targowych oraz zmianę przeznaczenia terenów pod jednym z tych obiektów. Biznesmeni odmówili jednak zapłacenia tej kwoty.

Były minister nie przyznaje się do winy.

Po miesiącu spędzonym w areszcie, w lutym tego roku, Wachowski wyszedł za kaucją w wysokości 200 tysięcy złotych. Teraz grozi mu do 10 lat więzienia.