Dziennik Gazeta Prawana logo

Ustawa likwidująca CBA. Prezydent podjął decyzję

56 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Karol Nawrocki
Prezydent Karol Nawrocki zadecydował ws. likwidacji CBA/PAP
Prezydent Karol Nawrocki zawetował w poniedziałek ustawę likwidującą Centralne Biuro Antykorupcyjne. "Likwidacja CBA to nic innego jak przenoszenie Polski do lat dziewięćdziesiątych, gdzie za walizkę pieniędzy można było kupić wszystko" - powiedział prezydent, uzasadniając swoją decyzję. "To psucie państwa" - odpowiedział prezydentowi rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński.

Przygotowana przez rząd ustawa o koordynacji działań antykorupcyjnych oraz o likwidacji CBA zakładała likwidację od 1 października Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Po tej dacie kompetencje Biura miały przejąć policja, ABW i KAS, a ochroną antykorupcyjną miały zajmować się policja, ABW i SKW. Oprócz likwidacji ustawa wyznaczała też zasady ochrony antykorupcyjnej, którą można obejmować "przedsięwzięcia cechujące się zwiększonym ryzykiem wystąpienia korupcji lub działań godzących w interesy ekonomiczne państwa".

Prezydent boi się paraliżu walki z korupcją

Kancelaria Prezydenta RP na swojej stronie internetowej podała, że "zdaniem Prezydenta, ustawa zakładająca odejście od modelu wyspecjalizowanej służby antykorupcyjnej, a następnie rozproszenie kompetencji jednostki pomiędzy Policję, ABW i KAS, może doprowadzić do wieloletniego paraliżu walki z korupcją".

Nawrocki o "przenoszeniu Polski do lat dziewięćdziesiątych"

Prezydent Karol Nawrocki, uzasadniając swoją decyzję w filmie opublikowanym na profilu Kancelarii Prezydenta na X, zaznaczył, że CBA było pierwszą służbą zbudowaną od podstaw w wolnej Polsce, niezwiązaną z przeszłością komunistycznego aparatu - nowoczesną, wyspecjalizowaną i skuteczną. "Likwidacja CBA to nic innego jak przenoszenie Polski do lat dziewięćdziesiątych, gdzie za walizkę pieniędzy można było kupić wszystko - wpływy, polityka i mienie państwowe, bo nikt tego nie pilnował, nikt nie kontrolował. Dlatego zdecydowałem o zawetowaniu ustawy likwidującej Centralne Biuro Antykorupcyjne" - podkreślił.

Nawrocki o "ryzyku chaosu"

Nawrocki zaznaczył, że nie jest przeciwny reformom i każda instytucja państwa może i powinna podlegać kontroli i zmianom. Podkreślił jednak, że "czym innym jest zwiększenie efektywności instytucji, a czym innym jej likwidacja". Wskazał, iż zawetowana przez niego ustawa, zakładając odejście od modelu wyspecjalizowanej służby antykorupcyjnej na rzecz systemu rozproszonego pomiędzy policją, ABW i KAS, stwarza ryzyko chaosu kompetencyjnego, utraty ciągłości postępowań i odejścia doświadczonych funkcjonariuszy. Podkreślił, że w kilka miesięcy nie można odbudować wiedzy operacyjnej, sieci kontaktów i specjalistycznych kompetencji tworzonych przez dwadzieścia lat.

Prezydent Nawrocki o braku strategii

"Nawet eksperci Fundacji Batorego, bliskiej przecież obecnej większości rządzącej, wskazywali, że ta ustawa została przygotowana bez całościowej strategii antykorupcyjnej "- wskazał. Zaznaczył również, że w czasach "ogromnych" wydatków publicznych, szczególnie na bezpieczeństwo i obronność, Polska powinna wzmacniać instrumenty kontroli i przejrzystości, a nie osłabiać wyspecjalizowane służby antykorupcyjne. Podkreślił też, że likwidacja CBA i przeniesienie jego kompetencji do struktur podległych ministrowi oraz premierowi oznacza odebranie państwu niezależnego narzędzia kontroli władzy. Zaznaczył, że nowoczesne demokracje nie rezygnują z walki z korupcją, tylko ją wzmacniają, dodając, że z korupcją nie walczą „republiki bananowe i autorytarne satrapie”. "CBA nie zostanie zlikwidowane. Będzie dalej walczyć z korupcją, nadużyciami władzy i ciemnymi interesami, które niszczą państwo" - podkreślił prezydent.

Dobrzyński: nie pozwolimy na ponowne upolitycznienie CBA

Weto prezydenta we wpisie na X skomentował rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński, podkreślając, że prezydent podjął decyzję wbrew Sejmowi, Senatowi i oczekiwaniom społecznym. Zaznaczył, że "CBA zostaje" i że przez ostatnie 2,5 roku służba realizowała swoje zadania "w ciszy i dyskrecji, tak jak powinno to wyglądać w demokratycznym państwie".

"Nie pozwolimy na ponowne upolitycznienie CBA i wykorzystywanie służby do innych celów niż walka z korupcją. Dlatego już teraz przygotowujemy koncepcję takiej modyfikacji ustawy o CBA, która utrzyma wprowadzone przez nas rozwiązania, wykluczające ingerencje i sterowanie polityczne tą służbą" - zaznaczył. Dodał, że chodzi m.in. o wzmocnienie statusu prawnego, niezależności i apolityczności szefa CBA oraz profesjonalny dobór i przygotowanie funkcjonariuszy do realizacji zadań.

Andrzej Duda też nie chciał podpisać

Zapowiedź likwidacji CBA została wpisana do umowy koalicyjnej obecnego rządu. Pierwszy projekt w tej sprawie rząd Donalda Tuska przyjął w 2024 r. " Nikt z nas nie miał wątpliwości, że to co działo się z tą służbą przez ostanie lata było de facto drwiną z misji, do jakiej była powołana ta służba, wtedy kiedy powstawała (...). Wszyscy w Polsce mieli coraz bardziej przygnębiające wrażenie, że instytucja powołana do walki z korupcją, tak naprawdę kryła władzę i raczej zajmowała się opozycją" - powiedział w grudniu 2024 r. premier Donald Tusk.

Ówczesny prezydent Andrzej Duda powiedział, że nie podpisze ustawy. Rządowy projekt nie trafił ostatecznie do Sejmu, a w październiku 2025 r. pojawił się nowy projekt dotyczący likwidacji CBA - punkt wyjścia do zawetowanej 11 maja przez prezydenta Karola Nawrockiego ustawy.

20 lat CBA

Od utworzenia CBA mija w tym roku 20 lat. Projekt ustawy powołującej specjalny urząd do walki z korupcją pojawił się we wrześniu 2005 r., a rząd Kazimierza Marcinkiewicza przyjął go 10 stycznia 2006 r. Biuro działa na podstawie ustawy z 9 czerwca 2006 r. Powołanie nowej służby specjalnej, która nie będzie wywodzić się ze służb PRL, było sztandarowym pomysłem rządzącego Prawa i Sprawiedliwości. Pierwszym szefem CBA był Mariusz Kamiński, który kierował Biurem od wejścia w życie ustawy o CBA 3 sierpnia 2006 r. (PAP)

kblu/ agz/ ktl/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj