Dziennik Gazeta Prawana logo

Skandal po kontrowersyjnej imprezie w Wilanowie. Organizatorzy się tłumaczą

53 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
zniszczony teren parkowy w Wilanowie
Skandal po kontrowersyjnej imprezie w Wilanowie. Organizatorzy się tłumaczą/PAP
Impreza techno Circoloco odbyła się w miniony weekend na terenie Pałacu w Wilanowie. Wywołała kontrowersje, wybuchł skandal. W sieci pojawiły się zdjęcia pokazujące zniszczony teren. Na kontrowersyjnej imprezie bawiło się wielu polskich celebrytów. Organizatorzy w odpowiedzi na krytykę, wydali oświadczenie. Co w nim napisali?

Kontrowersyjna impreza techno w Wilanowie

Kontrowersyjna impreza techno odbyła się w sobotę, 9 maja. Wydarzenie pod nazwą Circoloco zostało zorganizowane w okolicach Pałacu w Wilanowie. Głosy o jej negatywnych skutkach pojawiały się jeszcze przed tym, jak wydarzenie się odbyło. Chodziło głównie o zabytkowość obiektu oraz położony w pobliżu rezerwat przyrody Marysin.

Na imprezie pojawiło się wielu polskich celebrytów m.in. Natalia Siwiec, Magdalena Pieczonka czy Maffashion. Dzień po imprezie w sieci pojawiły się zdjęcia zniszczonego terenu, na którym odbyło się to wydarzenie.

Internauci krytykują imprezę w Wilanowie

"Odgłosy z tej imprezy było słychać nawet na Ursynowie", "Miejsce na organizację takiego wydarzenia - głupota maks, tym bardziej, że było to słychać w rezerwacie ursynowskim", "Co za wstyd… Organizatorzy i ludzie biorący w tym udział…", "Skandal" - takie komentarze pojawiły się pod nagraniem Dawida Polaka, który nagłaśniał sytuację.

Organizatorzy imprezy wydali oświadczenie

Firma, która zorganizowała tę imprezę, wydała oświadczenie. Awake Events odnosi się w nim do zarzutów, które padły pod jej adresem. "Podstawą do organizacji wydarzenia Circoloco, które odbyło się 9 maja br. była zgoda Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie, która stanowiła punkt wyjścia dla dalszych działań. Wydarzenie było zrealizowane przy uzyskanej zgodzie Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków" - napisano w oświadczeniu przesłanym Plejadzie.

"Jako organizator imprezy masowej działaliśmy zgodnie z ustawą o bezpieczeństwie imprez masowych i zrealizowaliśmy procedurę uzyskania wszystkich wymaganych zgód, decyzji i opinii, w tym zezwolenia Prezydenta m.st. Warszawy oraz opinii Komendanta Stołecznego Policji, Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej, Państwowego Inspektora Sanitarnego oraz dysponenta zespołów ratownictwa medycznego" - czytamy.

"Spółka Awake Events od początku procesu organizacyjnego działała z poszanowaniem przepisów o ochronie przyrody. Wdrożone zostały także kompleksowe środki minimalizujące oddziaływanie na środowisko m.in. ograniczenie emisji niskich częstotliwości oraz oświetlenia, a także ukierunkowanie systemów nagłośnienia" - brzmi dalsza treść oświadczenia.

Co ze zniszczeniami na terenie Pałacu w Wilanowie?

"Dodatkowo w trakcie trwania wydarzenia był prowadzony monitoring akustyczny, a poziom natężenia dźwięku był po godz. 22.00 sukcesywnie obniżany. Wydarzenie odbyło się zgodnie z przyjętym planem organizacyjnym oraz wszystkimi uzyskanymi decyzjami administracyjnymi" - czytamy.

demontaz-sceny-przed-palacem-w-wilanowie-po-kontrowersyjnej-imprezie-39140169.jpg
Demontaż sceny przed Pałacem w Wilanowie/Leszek Szymański

"Bezpośrednio po zakończeniu wydarzenia rozpoczęto proces demontażu, rekultywacji oraz przywracania przestrzeni do stanu pierwotnego. Wszystkie wykorzystane powierzchnie zostaną odtworzone, a na dziedzińcu pałacu rozwinięta zostanie nowa trawa. Rekultywację terenów zielonych prowadzi wyspecjalizowana firma zajmująca się realizacją prac w przestrzeniach o szczególnym znaczeniu historycznym i reprezentacyjnym" - piszą organizatorzy.

Muzeum też wydało oświadczenie

Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie również opublikowało oświadczenie. Tłumaczy w nim kulisy wydarzenia. Podkreślają, że nie były organizatorem tej imprezy.

"Wydarzenie zostało zorganizowane przez zewnętrznego organizatora - Awake Events Sp. z o.o. - na podstawie wymaganych zgód administracyjnych właściwych dla imprez masowych oraz zgodnie z obowiązującymi przepisami, w tym dotyczącymi ochrony zabytków" - napisano.

W oświadczeniu muzeum czytamy, że organizatorzy mieli do swojej dyspozycji jedynie część dziedzińca i przedpola pałacowego. Pałac i ogrody pozostały dostępne dla zwiedzających. "Muzeum określiło szczegółowe warunki organizacyjne i techniczne mające na celu ochronę zabytków, nawierzchni oraz zieleni. Każdy etap realizacji wydarzenia podlegał uzgodnieniom i bieżącemu nadzorowi" - napisano.

Organizator został zobowiązany do wykonania prac porządkowych po imprezie a także odtworzenia fragmentów trawników i usunięcia drobnych uszkodzeń nawierzchni, które powstały podczas montażu i demontażu infrastruktury. Muzeum przeprosiło również tych, którzy odczuli niedogodności związane z imprezą. "Koncert zakończył się o godz. 3:30. Wszystkie osoby, które mogły odczuć niedogodności związane z wydarzeniem, przepraszamy" - napisano.

"Rozumiemy, że organizacja wydarzenia muzyki elektronicznej w przestrzeni historycznej rezydencji królewskiej mogła wywołać różnorodne reakcje społeczne. Traktujemy te głosy poważnie i z należytą uwagą" - czytamy w oświadczeniu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj