Wszystko dlatego, że od jutra kancelaria premiera oficjalnie przejmuje nadzór nad ZUS - pisze "Rzeczpospolita". Dlatego premier ma zamiar pilnie powołać specjalny zespół, który ma sprawdzać działanie zakładu.

Poza Dornem w zespole mają się znaleźć także przedstawiciele ministerstw: zdrowia, pracy, finansów, spraw wewnętrznych i administracji oraz rolnictwa. Będą też wysłannicy ZUS i KRUS. Ich główne zadanie to dokończenie reformy emerytalnej. Chodzi m.in. o wypłatę emerytur z tzw. II filaru, a także o emerytury pomostowe i zmianę systemu wypłacania rent.