Dziennik Gazeta Prawana logo

Marcinkiewicz: Nie wiem, ile będę zarabiał

12 października 2007, 16:01
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Były premier Kazimierz Marcinkiewicz rozpoczął wczoraj pracę w Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju w Londynie. Jest jednym z jego dyrektorów - pisze DZIENNIK.
Marcinkiewicz zastąpił na stanowisku dyrektora wykonawczego Tadeusza Syryjczyka - jego kadencja miała się skończyć w 2008 r., złożył jednak dymisję.

Kamila Wronowska: Jak minął pierwszy dzień pracy w londyńskim banku?
Kazimierz Marcinkiewicz*: Pracę rozpocząłem o godz. 9 spotkaniem z dziennikarzami. Następnie odbyłem spotkania robocze dotyczące pracy w banku, odbioru takich rzeczy jak na przykład przepustka czy szyfrów bankowych. Potem przejrzałem wszystkie dokumenty, które pozostawił po sobie minister Tadeusz Syryjczyk. Jestem mu bardzo wdzięczny za sposób, w jaki przekazał mi urząd. Za to, że mnie wdrożył. Następnie pojechałem z całym staffem do ambasady bułgarskiej, bo ten kraj 3 marca obchodzi święto. Ambasador zorganizował spotkanie ze względu na współpracę z EBOiR. Potem miałem jeszcze kilka innych spotkań po to, by przygotować się do posiedzeń, które odbędą się na początku przyszłego tygodnia.

Do której pan pracuje?
Do 17. A na polski czas do 18.

Jaki ma pan gabinet?
To jest gabinet po Janie Krzysztofie Bieleckim. Widzę, że jest dokładnie taki sam. Są nawet te same meble. Ten sam gabinet miał też Tadeusz Syryjczyk.

Na którym piętrze?
Na ósmym.

Jak pana przyjęli współpracownicy?
Z pełną otwartością, pomocą ze wszystkich stron. Na pewno każda zmiana pracy jest troszeczkę stresująca. Ale muszę powiedzieć, że tu ten stres ze względu na sposób przyjęcia jest minimalny.

Czyli cieszy się pan z nowej posady?
Tak, bo ta praca zapowiada się bardzo ciekawie. To jest duży bank, ma na inwestycje 20 miliardów euro. Jego celem jest transformacja w krajach Europy Środkowej i Wschodniej. Ciekawostką jest dla mnie to, że Polska ma tu opinię kraju bogatego, zreformowanego, który nie wymaga już jakiejś specjalnej pomocy. Ale mam nadzieję, że dla Polski uda się coś jeszcze zrobić.

Nie czuje pan trochę żalu, że pracuje pan w Londynie, a nie w Warszawie?
Nie mam żalu. Jestem człowiekiem patrzącym do przodu, a nie do tyłu. Staram się z każdej sytuacji wyciągnąć wnioski. Jestem optymistą, może niepoprawnym, ale dobrze mi z tym.

A ile pan zarabia?
Jeszcze tego nie sprawdzałem. Nie podpisywałem też jeszcze żadnej listy płac, więc nie wiem.

Ma pan plany na wieczór?
Mam ze sobą całą masę dokumentów, które muszę przeczytać. Ze względu na to, że jest to bardzo specyficzna odmiana bankowego języka angielskiego, tym bardziej jest to trudne.

Wynajął pan mieszkanie w Londynie czy mieszka pan w hotelu?
Mam wynajęte mieszkanie na kilka tygodni. Ale szukam mieszkania do wynajęcia już tak na stałe.

Daleko ma pan do pracy?
40 minut metrem z przesiadką. Nie jest daleko.

Dobrze zna pan Londyn?
Na tyle, na ile trzeba, znam. Byłem tu kilkakrotnie, więc zdążyłem miasto trochę poznać. Mam już swoje ulubione miejsca.

Jakie?
The National Gallery. Jest to muzeum malarstwa. Mam tam swoje ulubione sale, na przykład z impresjonistami. Bardzo lubię tam odpoczywać.

A ulubione restauracje, puby?
Jest tu tego bardzo dużo, niemal na każdym rogu. Zwiedziłem kilka takich typowo londyńskich pubów, gdzie nawet jak się dobrze zna angielski, to nie do końca rozumie się, co tam mówią Anglicy pijący piwo. Są to bardzo fajne, sympatyczne miejsca.

Nauczy się pan ich slangu...
Kto wie.
Kazimierz Marcinkiewicz, były premier, dyrektor w EBOiR







Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj