Dziennik Gazeta Prawana logo

Olejnik do premiera: Prezydentowa wie, co robi

12 października 2007, 16:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Spodziewałabym się, że premier będzie bronił kobiet przed ojcem Rydzykiem, przed tym, że nazwał nasze spotkanie "szambem". Przed tym, że obraża żonę prezydenta - tak Monika Olejnik komentuje wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego. Premier powiedział, że Maria Kaczyńska, która podpisała apel Olejnik w sprawie aborcji, została wprowadzona w błąd.

Apel skierowany był do parlamentarzystów. Jego sygnatariuszki chcą, by nie zmieniali oni konstytucji tak, by w konsekwencji wprowadzić całkowity zakaz aborcji. Ojciec Tadeusz Rydzyk nazwał skandalem fakt, że Maria Kaczyńska podpisała ten dokument. "Nie nazywajmy tego inaczej, nie nazywajmy nigdy, że szambo jest perfumerią" - grzmiał Rydzyk w Radiu Maryja.

"Bardzo sobie cenię poparcie środowisk Radia Maryja, jednak w wypowiedzi ojca Rydzyka padły słowa, które nie powinny paść" - powiedział premier Jarosław Kaczyński w "Sygnałach Dnia". Dodał, że Maria Kaczyńska została prawdopodobnie wprowadzona w błąd, gdyż - jego zdaniem - proponowane zmiany w konstytucji mają zabezpieczyć obecny stan prawny, a nie wprowadzić całkowity zakaz aborcji.

"Pewnie jej wmówiono, że chodzi o taką sytuację, w której zgwałcona 13-latka, która zaszłaby w ciążę, byłaby przez państwo zmuszona do urodzenia tego dziecka" - powiedział premier. Dodał, że radziłby prezydentowej uważniej się przyglądać tego typu apelom, bo "jest przeświadczony, że doszło do nieporozumienia".

"Premier tak się przestraszył ojca Rydzyka, że teraz mówi, że żona prezydenta została wprowadzona w błąd. Przez kogo? Pani Maria Kaczyńska przeczytała ten apel i podpisała go. Nawet powiedziała, że zrobiła to z pełnym przekonaniem" - odpowiada premierowi Monika Olejnik.

"Jestem zaskoczona, że premier wypowiada się tak, jakby był na tym spotkaniu. Przede wszystkim nie było rozmowy o 13-letnich dziewczynkach. Apel powstał spontanicznie i była w nim mowa o tym, by nie zmieniać konstytucji, bo przepisy dostatecznie chronią życie. Podpisały się pod nim dziennikarki, panie minister z kancelarii i prezydentowa" - dodaje Olejnik.

Przypomina, że prezydent Lech Kaczyński podziela zdanie żony w sprawie tego zapisu w konstytucji.

Kancelaria Prezydenta nie chce komentować słów premiera na temat Marii Kaczyńskiej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj