"Newsweek.pl być może chce postawić prezydenta przed Trybunałem Stanu, my takiego zamiaru nie mamy" - powiedział Graś. "Platforma przygotowała analiz raportu i ustaw, a wnioskami z niej powinna zająć się komisja śledcza - dodaje poseł.
W środę ma pojawić się antyraport PO o likwidacji WSI. Według dziennikarzy "Newsweeka", którzy dotarli do tego dokumentu opozycja zarzuca ministrowi Macierewiczowi łamanie prawa. Obwinia też prezydenta, że raport opublikował.
Członkowie komisji ujawnili nazwiska dwóch polskich pracowników ONZ - oficerów WSI, którzy zrezygnowali z pracy w specsłużbach. O ich przeszłości władze ONZ nie miały pojęcia.
"Newsweek" napisał również, że eksperci PO twierdzą, że ludzie Macierewicza zarzucali oficerom szkolenia w ZSRR. W rzeczywistości, jak twierdzą autorzy "antyraportu", ludzie ci byli na kursach na Węgrzech czy w Czechach. I to po 1990 roku.
Według PO pracownicy mediów, których nazwiska znalazły się w raporcie Macierewicza, nie popełnili żadnego przestępstwa, bo ustawa nie zabraniała werbować dziennikarzy.
Przygotowany przez komisję Macierewicza raport z likwidacji WSI został ujawniony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego w połowie lutego na mocy specjalnej ustawy. Opozycja zarzuciła wtedy rządowi, że niektóre osoby zostały umieszczone w raporcie bez wyraźnych przyczyn, na wątpliwej podstawie prawnej, a inne prezydent w ostatniej chwili wykreślił.
Innego zdania jest tygodnik "Wprost". Jak napisał na swoich stronach internetowych, dziennikarze dotarli do całego sprawozdania Platformy Obywatelskiej oceniającego raport z weryfikacji WSI. Wbrew temu, co napisał "Newsweek" - pisze "Wprost" - nie ma w nim wniosku o postawienie prezydenta przed Trybunałem Stanu.