"Wojna w Iranie położyła się cieniem niepewności na oba supermocarstwa, tłumiąc nadzieje na to, że (Trump i Xi) mogą zacząć rozmawiać o poważniejszych kwestiach, które nadszarpnęły ich stosunki" – czytamy w komentarzu.
"NYT": Trump się przeliczył w kwestii Iranu
Sanger podkreślił, że przesuwając termin swej oczekiwanej od dawna podróży do Pekinu, Trump liczył na to, iż przybędzie do Chin jako lider, który zmusił Iran do kapitulacji, pokazując rozmówcom, że przedstawianie USA jako mocarstwa w fazie zmierzchu są przedwczesne, a tymczasem USA zostały zastopowane przed dużo słabsze państwo w wojnie, którą same wywołały.
Z drugiej strony "Chinom, mimo globalnych ambicji, brakowało możliwości lub chęci, by przyjść z pomocą Iranowi, swemu partnerowi politycznemu i czołowemu dostawcy, i nie zaproponowały własnego planu wznowienia kluczowych dostaw ropy i gazu do Chin" – czytamy.
W rezultacie dwa supermocarstwa, choć chciałyby zademonstrować swą dominację, "nie mają pewności, jak się rozwinie konflikt w Iranie w kontekście ich walki o dominację militarną, gospodarczą i technologiczną" – ocenił Sanger.
"NYT": Zmiana nastawienia Chin do Trumpa
Zwraca on uwagę, że głównym negocjatorem, który udał się do Chin przed wizytą Trumpa, jest minister skarbu (finansów) Scott Bessent, co byłoby nie do pomyślenia za poprzednich administracji, kiedy to nad całością stosunków czuwali sekretarz stanu i doradca ds. bezpieczeństwa narodowego.
"Może to odzwierciedlać zmianę nastawienia do Chin samego Trumpa (…). Jego pierwsza strategia bezpieczeństwa narodowego opublikowana w 2017 r. określała Chiny i Rosję jako (państwa) rzucające wyzwanie amerykańskiej potędze, wpływom i interesom, próbujące nadszarpnąć amerykańskie bezpieczeństwo i dobrobyt. W kolejnej z 2025 r. określił je jako potencjalnych partnerów" – napisał publicysta "NYT".
"NYT": Chińczycy odmówili rozmów
Sanger zwrócił uwagę, że przedstawiciele administracji USA przyznają, iż Chińczycy odmówili rozmów o swym dynamicznie rozwijającym się programie borni jądrowej, a także o kontroli broni w świetle rozwoju AI.
Ponadto "mogą się nie urzeczywistnić wcześniejsze nadzieje na uzgodnienie szerszych ram handlowych obejmujących krytyczne kwestie nadwerężające relacje dwustronne: kto kontroluje łańcuchy dostaw i jakie inwestycje dane państwo jest skłonne tolerować w drugim" – czytamy.
"NYT": Chińczycy i tak muszą to kupić
Według Sangera zostaną jedynie ogłoszone umowy na zakup za miliardy dolarów amerykańskiej soi, którą "Chińczycy i tak muszą kupić" oraz samolotów Boeinga i ich części.
Inna komentatorka "NYT" Ana Swanson oceniła, że "niezwykłe skurczenie się chińskich ambicji Trumpa jest wynikiem ubiegłorocznych wydarzeń, kiedy to Chiny odpowiedziały na cła Trumpa odcięciem dostaw metali ziem rzadkich i magnesów, których potrzebują amerykańskie firmy produkujące wszystko, od samochodów i broni po elektronarzędzia".