Dziennik Gazeta Prawana logo

Amerykańscy żołnierze w Polsce w dwa tygodnie? Ekspert: To możliwe

51 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Amerykański żołnierz zginał na Morzu Karaibskim
Amerykańscy żołnierze w Polsce w dwa tygodnie? Ekspert: To możliwe/Shutterstock
Przerzut amerykańskich żołnierzy z Niemiec do Polski może zająć zaledwie dwa tygodnie – ocenia Ray Wojcik, ekspert think tanku The Saratoga Foundation. Choć sama operacja wojskowa przebiegłaby błyskawicznie, pełna przeprowadzka z rodzinami potrwałaby nawet półtora roku. Polska deklaruje pełną gotowość do przyjęcia dodatkowych sił, co ma wzmocnić wschodnią flankę NATO.

Gdyby zapadła oficjalna decyzja, amerykańscy żołnierze wycofani z Niemiec mogliby trafić do Polski w ekspresowym tempie. Emerytowany pułkownik armii USA, Ray Wojcik, twierdzi, że taka operacja zajmie maksymalnie 14 dni. Wojsko może wykorzystać procedurę EDRE – specjalne manewry testujące gotowość do rozmieszczenia sił w sytuacji kryzysowej. Dzięki nim czas przerzutu można skrócić nawet do tygodnia. Sytuację ułatwia fakt, że brygady stacjonujące w Niemczech regularnie ćwiczą na polskich poligonach. Wojsko zna trasy i procedury, co eliminuje logistyczne niespodzianki.

Co z rodzinami żołnierzy?

O ile żołnierze mogą funkcjonować w trudnych warunkach polowych niemal od zaraz, o tyle ich rodziny potrzebują stabilizacji. Przygotowanie odpowiedniego zaplecza potrwa znacznie dłużej – nawet półtora roku. USA stawiają konkretne wymagania: budowa bezpiecznych osiedli mieszkaniowych, powstanie amerykańskich szkół dla dzieci, stworzenie sklepów typu PX (bezcłowe punkty handlowe w bazach).

Obecnie intensywne prace trwają m.in. w Powidzu, gdzie powstaje ponad 700 domów dla żołnierzy, którzy do tej pory mieszkali w namiotach.

Polska gotowa na "stałą" obecność amerykańskich żołnierzy

Obecnie w Polsce przebywa około 10 tysięcy żołnierzy USA, ale większość z nich to jednostki rotacyjne. Na stałe stacjonuje u nas 382 wojskowych. Eksperci podkreślają, że "Rubikon został przekroczony" – wspólne testowanie modelu stałej obecności w Poznaniu udowodniło, że Polska potrafi ugościć sojuszników na lata.

Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz potwierdził na platformie X, że Polska chce przyjąć kolejnych żołnierzy, aby jeszcze lepiej chronić Europę przed agresywną polityką Rosji.

Gdzie stacjonują Amerykanie?

Polska dysponuje siecią nowoczesnych baz i poligonów, które armia USA ocenia bardzo wysoko. Do najważniejszych punktów należą:

  • Poznań: wysunięte dowództwo V Korpusu Sił Lądowych,
  • Powidz: potężne magazyny sprzętu pancernego (APS-2),
  • Redzikowo: instalacja przeciwrakietowa,
  • Łask: baza lotnicza,
  • Żagań i Bolesławiec: kwatery jednostek pancernych i dywizyjnych.

Nasze poligony w Drawsku Pomorskim, Nowej Dębie i Orzyszu w ostatnich latach przeszły gruntowną modernizację, aby sprostać wymaganiom amerykańskich czołgistów i lotników.

Ile kosztuje nas sojusz z USA?

Obecność Amerykanów w Polsce reguluje umowa EDCA. Na jej mocy Polska jako państwo gospodarz finansuje infrastrukturę, logistykę i bieżące koszty utrzymania baz. Rocznie wydajemy na ten cel około 136 milionów dolarów. Dla porównania, Niemcy w ciągu dekady wydały na ten cel ponad miliard dolarów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj