Gdyby zapadła oficjalna decyzja, amerykańscy żołnierze wycofani z Niemiec mogliby trafić do Polski w ekspresowym tempie. Emerytowany pułkownik armii USA, Ray Wojcik, twierdzi, że taka operacja zajmie maksymalnie 14 dni. Wojsko może wykorzystać procedurę EDRE – specjalne manewry testujące gotowość do rozmieszczenia sił w sytuacji kryzysowej. Dzięki nim czas przerzutu można skrócić nawet do tygodnia. Sytuację ułatwia fakt, że brygady stacjonujące w Niemczech regularnie ćwiczą na polskich poligonach. Wojsko zna trasy i procedury, co eliminuje logistyczne niespodzianki.
Co z rodzinami żołnierzy?
O ile żołnierze mogą funkcjonować w trudnych warunkach polowych niemal od zaraz, o tyle ich rodziny potrzebują stabilizacji. Przygotowanie odpowiedniego zaplecza potrwa znacznie dłużej – nawet półtora roku. USA stawiają konkretne wymagania: budowa bezpiecznych osiedli mieszkaniowych, powstanie amerykańskich szkół dla dzieci, stworzenie sklepów typu PX (bezcłowe punkty handlowe w bazach).
Obecnie intensywne prace trwają m.in. w Powidzu, gdzie powstaje ponad 700 domów dla żołnierzy, którzy do tej pory mieszkali w namiotach.
Polska gotowa na "stałą" obecność amerykańskich żołnierzy
Obecnie w Polsce przebywa około 10 tysięcy żołnierzy USA, ale większość z nich to jednostki rotacyjne. Na stałe stacjonuje u nas 382 wojskowych. Eksperci podkreślają, że "Rubikon został przekroczony" – wspólne testowanie modelu stałej obecności w Poznaniu udowodniło, że Polska potrafi ugościć sojuszników na lata.
Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz potwierdził na platformie X, że Polska chce przyjąć kolejnych żołnierzy, aby jeszcze lepiej chronić Europę przed agresywną polityką Rosji.
Gdzie stacjonują Amerykanie?
Polska dysponuje siecią nowoczesnych baz i poligonów, które armia USA ocenia bardzo wysoko. Do najważniejszych punktów należą:
- Poznań: wysunięte dowództwo V Korpusu Sił Lądowych,
- Powidz: potężne magazyny sprzętu pancernego (APS-2),
- Redzikowo: instalacja przeciwrakietowa,
- Łask: baza lotnicza,
- Żagań i Bolesławiec: kwatery jednostek pancernych i dywizyjnych.
Nasze poligony w Drawsku Pomorskim, Nowej Dębie i Orzyszu w ostatnich latach przeszły gruntowną modernizację, aby sprostać wymaganiom amerykańskich czołgistów i lotników.
Ile kosztuje nas sojusz z USA?
Obecność Amerykanów w Polsce reguluje umowa EDCA. Na jej mocy Polska jako państwo gospodarz finansuje infrastrukturę, logistykę i bieżące koszty utrzymania baz. Rocznie wydajemy na ten cel około 136 milionów dolarów. Dla porównania, Niemcy w ciągu dekady wydały na ten cel ponad miliard dolarów.