Xi uznał kwestię Tajwanu za "najważniejszą sprawę w relacjach chińsko-amerykańskich".
Xi: Przy nieodpowiednim podejściu możemy wejść w konflikt
Jeśli zostanie odpowiednio rozwiązana, stosunki między obu krajami będą mogły zachować całkowitą stabilność. Przy nieodpowiednim podejściu oba państwa mogą wejść w kolizję, a nawet konflikt, co popchnie całe relacje chińsko-amerykańskie w bardzo niebezpieczne obszary – podała Xinhua, opisując wypowiedź Xi. Wypowiedź ta nie padła podczas części spotkania otwartej dla mediów.
Rząd Tajwanu: Zagrożenie wojskowe ze strony Chin jedynym problemem
W reakcji na te słowa rzeczniczka rządu Tajwanu Michelle Lee powiedziała, że zagrożenie wojskowe ze strony Chińskiej Republiki Ludowej jest jedynym źródłem niestabilności w regionie.
Stany Zjednoczone wielokrotnie potwierdzały swoje jasne stanowisko w sprawie zdecydowanego wsparcia Tajwanu i rząd (w Tajpej – PAP) jest za to bardzo wdzięczny – podkreśliła Lee, cytowana przez agencję Reutera.
Presja Xi na Trumpa w sprawie Tajwanu
Przed szczytem komentatorzy przewidywali, że Xi może wywierać presję na Trumpa w sprawie Tajwanu. Komunistyczne władze w Pekinie uznają demokratycznie rządzoną wyspę za część ChRL i dążą do przejęcia nad nią kontroli, nie wykluczając przy tym użycia siły. Protestują też przeciwko sprzedaży Tajwanowi amerykańskiego uzbrojenia.
W grudniu administracja Trumpa ogłosiła rekordowy pakiet uzbrojenia Tajwanu warty ponad 11 mld USD. Prezydent USA wstrzymał jednak tę transakcje po proteście Chin, które zagroziły odwołaniem szczytu. Szef Pentagonu Pete Hegseth, który towarzyszy Trumpowi w Pekinie, sugerował, że prezydent nie podjął jeszcze decyzji w tej sprawie. Przekazania Tajwanowi broni domagają się kongresmeni obu partii.