Tajemnicę śmierci byłej minister budownictwa Barbary Blidy będą wyjaśniać prokuratorzy. Już teraz jednak wiadomo, że podczas przygotowywania i realizacji akcji w domu Blidy organa ścigania popełniły serię błędów. Wylicza je "Fakt".
• Nie było wspólnej odprawy z prokuratorem i funkcjonariuszami CBŚ i ABW, a przecież akcja miała być przeprowadzona przez obie agencje
• Prokurator nie wyjaśnił funkcjonariuszom, czego dokładnie mają szukać w domu Blidów
• A oni sami nie sprawdzili, czy w mieszkaniu Blidy znajduje się broń
• Nie zrewidowali byłej posłanki ani nie przeszukali łazienki, zanim weszła do niej Blida
• Agentka ABW była zbyt daleko od byłej posłanki, by zauważyć, że wyjmuje ona broń
• Funkcjonariusze nie wiedzieli nawet, że w mieszkaniu znajduje się drugi pistolet. Znaleźli go przypadkiem, po czterech godzinach od śmierci byłej pani minister
• Prokurator nie wyjaśnił funkcjonariuszom, czego dokładnie mają szukać w domu Blidów
• A oni sami nie sprawdzili, czy w mieszkaniu Blidy znajduje się broń
• Nie zrewidowali byłej posłanki ani nie przeszukali łazienki, zanim weszła do niej Blida
• Agentka ABW była zbyt daleko od byłej posłanki, by zauważyć, że wyjmuje ona broń
• Funkcjonariusze nie wiedzieli nawet, że w mieszkaniu znajduje się drugi pistolet. Znaleźli go przypadkiem, po czterech godzinach od śmierci byłej pani minister
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|
