"Szpital może zostać zmilitaryzowany, a wy zastąpieni przez lekarzy w mundurach" - takie słowa usłyszeli strajkujący lekarze. Dyrektor szpitala Wanda Zalewska powiedziała też medykom, że ich protest jest nielegalny, więc za odmowę pracy może ich zwolnić dyscyplinarnie.

Co na to lekarze? Ryszard Sadowski, który przewodzi komitetowi strajkowemu, powiedział, że dyrektor Sadowska szantażuje lekarzy. Przypomniał też szefowej, że zastraszanie strajkujących jest karalne.

Czy jednak rzeczywiście lekarze strajkują nielegalnie? Według ekspertów Ministerstwa Zdrowia - tak. Prawnicy ministra Religii orzekli, że medycy nie stanowią połowy personelu szpitala. A jeśli jakiś zakład chce zastrajkować, to musi się na to zgodzić połowa jego pracowników. Inaczej strajkujący nie mają żadnego prawa do stawiania żądań swoim szefom.

Na te opinie powołuje się też Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, które zarządza trzema szpitalami.