Dziennik Gazeta Prawana logo

PO nie pozwala Rokicie mówić

13 października 2007, 15:11
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W Platformie Obywatelskiej znów robi się gorąco. I znów powodem jest Jan Rokita. Niedoszły premier z Krakowa skarży się, że nikt nie zaprosił go do zabrania głosu w czasie konferencji programowej Platformy Obywatelskiej. Coś innego twierdzi Donald Tusk. Rokita może mówić, jeśli chce - zapewnia lider PO.

Rokita skarżył się w radiowych "Sygnałach Dnia", że program konferencji "wyklucza go od głosu".

"Ludzi, którzy zostali całkowicie odsunięci i są szarymi myszkami, pewnie się na takich ważnych konferencjach nie dopuszcza do głosu. (...) Tam będą występować ludzie, którzy mają jakiś realny wpływ na kierownictwo Platformy" - żalił się Rokita. I zapowiedział, że pojedzie na konferencję tylko po to, by sobie tej debaty posłuchać.

Zupełnie inaczej sprawę przedstawia szef PO, Donald Tusk. W Radiu Zet zapewniał, że Rokita może zabrać głos podczas konferencji programowej partii, jeśli tylko będzie chciał. "Jeśli zechce, będzie jednym z otwierających nasze spotkanie" - podkreślił Tusk. A skargą Rokity był zdziwiony.

PO zbierze się na konferencji programowej w weekend. Ma zaprezentować swój program polityczny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj