Dziennik Gazeta Prawana logo

Znów strzały w domu Blidów

13 października 2007, 15:17
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Dziś do łazienki w domu państwa Blidów znów weszli prokuratorzy. Próbują odtworzyć to, co wydarzyło się tam 25 kwietnia, kiedy była minister zastrzeliła się. Wizji lokalnej domagał się adwokat rodziny byłej posłanki, Leszek Piotrowski.

Dlatego właśnie dziś do Siemianowic Śląskich przyjechali prokuratorzy z Łodzi, którzy prowadzą śledztwo w sprawie samobójstwa Barbary Blidy. Mecenas Piotrowski liczy, że eksperci wystrzelą w łazience taki sam pocisk, jaki miała w swojej broni była poseł. I dzięki temu uda się wreszcie rozstrzygnąć, kto ze świadków mówi prawdę - czy strzał było słychać, czy też nie.

Mąż Blidy zeznał, że gdy usłyszał strzał, pobiegł do łazienki, mijając po drodze agentkę ABW. Ta z kolei utrzymuje, że weszła do łazienki razem z byłą minister.

Barbara Blida zastrzeliła się ponad miesiąc temu, kiedy do jej domu weszli funkcjonariusze ABW. Chcieli przeszukać dom i zatrzymać byłą posłankę w związku ze śledztwem w sprawie mafii węglowej. Do tej pory wciąż nie umorzono wątku śledztwa dotyczącego Blidy. Prokuratorzy chcą najpierw sprawdzić, co było na twardym dysku z jej komputera.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj