Dziennik Gazeta Prawana logo

Minister Lipiński uratował koalicję przed rozpadem

13 października 2007, 15:32
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Półtora miesiąca temu Jarosław Kaczyński był na skraju wytrzymałości - niewiele brakowało, by zerwał współpracę z Samoobroną i LPR, podał rząd do dymisji i doprowadził do przedterminowych wyborów. Poszło o wybór Ludwika Dorna na marszałka Sejmu. Sytuację uratował minister Adam Lipiński.

Koalicjanci godzili się na to, by Marka Jurka na stanowisku zastąpił Dorn. Ale stawiali przy tym tak wiele warunków, że premierowi puściły nerwy - pisze "Rzeczpospolita". LPR i Samoobrona domagały się stanowisk. "Było naprawdę gorąco" - opowiada gazecie jeden z bliskich współpracowników premiera.

Szef rządu w zasadzie podjął już decyzję o dymisji, chciał też przedterminowych wyborów. Jednak gdy wyszedł ze spotkania z koalicjantami, do akcji wkroczył minister w jego kancelarii, Adam Lipiński. Przekonał ich, by złagodzili żądania. Złagodzili, nie zupełnie porzucili - podkreśla "Rzeczpospolita". Ale to wystarczyło, by koalicja i rząd przetrwały.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj