Dziennik Gazeta Prawana logo

Wałęsa do Kurskiego: Chowałeś się za komuny pod miotłą, tchórzu!

13 października 2007, 15:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Dziś Lech Wałęsa ostatecznie skończył z wersalem w polskiej polityce. Najpierw obraził prezydenta Kaczyńskiego, pisząc w internecie, że to "S-syn". Potem, gdy protestował przeciwko takim obelgom poseł PiS Jacek Kurski, usłyszał od Wałęsy, że jest tchórzem, który chował się za komuny pod miotłą.

"Pan jest chory, pan szkodzi Polsce" - krzyczał na Kurskiego wściekły Lech Wałęsa w programie Moniki Olejnik w TVN24. "Ja was jeszcze pogonię. Trzeba rozpędzić te czarownice i zrobić szybko nowe wybory" - wrzeszczał. Dziennikarka starała się opanować kłótnię, ale jedyne, co mogła zrobić, to zakończyć audycję.

Do studia zaprosiła Ryszarda Kalisza z SLD, połączyła się też z posłem Kurskim i byłym prezydentem - Lechem Wałęsą. Nerwy puściły, gdy zaczęto mówić o ujawnionych wieczorem pierwszych nazwiskach z "listy 500", czyli osób, które według szefa IPN są dziś autorytetami, osobami publicznymi, a które w przeszłości były agentami SB.

Według IAR i DZIENNIKA, znalazły się tam nazwiska Aleksandra Kwaśniewskiego i licznych prominentów SLD. Kalisz grzmiał, że to złamanie konstytucji, bo ujawniać listy zakazał Trybunał Konstytucyjny. Wałęsa od razu ostro zaatakował rządy Kaczyńskich. "Wpiszcie tam wszystkich, cały naród" - mówił o liście podniesionym głosem.

Gdy poseł Kurski zaczął przypominać przypadki inwigilacji opozycji za czasów prezydentury Wałęsy, zaczęła się regularna kłótnia. Kurski i Wałęsa przekrzykiwali się i obrażali. "Pan mówi głupoty!", "To pan mówi głupoty" - krzyczeli na siebie.

Wreszcie Wałęsa wypalił: "Chowałeś się pod miotłą, tchórzu, za komuny". I program się zaraz po tym skończył.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj