Polski rząd dopiął swego - Niemcy w nowym dokumencie przygotowanym na unijny szczyt jednak wpisały polski postulat co do liczenia głosów. Zapisano tam, że dwa państwa, Polska i Czechy, zgłosiły zastrzeżenia do systemu głosowania i chcą na ten temat rozmawiać. Do tej pory rząd Angeli Merkel nawet nie chciał o tym słyszeć.
Jeszcze niedawno strona niemiecka w ogóle nie chciała brać pod uwagę naszego postulatu. Teraz pojawiło się światełko w tunelu. Z nieoficjalnych informacji wynika, że w 11-stronicowym dokumencie niemiecki rząd napisał, iż dwa państwa zgłosiły zastrzeżenia do systemu głosowania i uznały potrzebę dalszych negocjacji w sprawie sposobu głosowania.
To stwierdzenie jest co prawda tylko podsumowaniem toczących się w ostatnich miesiącach rozmów. Ale sukcesem jest fakt, że po raz pierwszy w oficjalnym unijnym dokumencie nasz postulat został uwzględniony.
Dyskusja na ten temat ma być przeniesiona na rozpoczynający się w czwartek unijny szczyt. Wtedy Polska, przy wsparciu Czech, podejmie ostatnią próbę przekonania europejskich krajów do swego postulatu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz