Dziennik Gazeta Prawana logo

Premier: O wcześniejszych wyborach zdecyduje PiS

13 października 2007, 16:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
To PiS zdecyduje, kiedy odbędą się przyspieszone wybory, jeśli okażą się nieuniknione - mówi w wywiadzie dla jutrzejszego DZIENNIKA premier Jarosław Kaczyński. I dodaje, że "jeśli utrzymamy większość, to na wybory się nie zdecydujemy, bo mamy naprawdę wiele rzeczy do zrobienia. Natomiast jeśli uznamy, że ma to być rządzenie dla rządzenia, to oczywiście wybory się odbędą".

Premier odpowiada na pytania DZIENNIKA w samym środku rządowego kryzysu. O sytuacji byłego wicepremiera i ministra rolnictwa Andrzeja Leppera Jarosław Kaczyński mówi tak: "Są bardzo poważne przesłanki, by stwierdzić, że jest bardzo zła".

"Od razu padło, że oni (CBA) chcą to załatwiać w Ministerstwie Rolnictwa, więc to może być Lepper. Potraktowałem to od początku poważnie, brałem pod uwagę w politycznych kalkulacjach. Ale przez wiele miesięcy nie było pewności, do kogo tak naprawdę ci panowie się tam zwracają" - wspomina Jarosław Kaczyński. "Nie chciałbym też zbyt wiele mówić o panu Lepperze. Nie rozstrzygnę o jego winie lub niewinności. Trwa postępowanie karne i ono ma to wyjaśnić. Ale swoje przeświadczenie mam i podtrzymuję opinię o tym, że znalazł się w kręgu podejrzeń" - wyjaśnia w rozmowie z DZIENNIKIEM.

"Wiem, że dymisjonując Leppera, zaryzykowaliśmy bitwę PiS kontra wszyscy. Trudno, ale wybory nie są dziś naszym celem" - zapewnia Jarosław Kaczyński. I dodaje, że "choć wojna PiS kontra wszyscy ma swoje wady, ma też i zalety". "Gdyby doszło do wyborów, na pewno nie byłoby tak jak w waszym sondażu, choć rzeczywiście nikt dziś nie wie, jak by było. Mamy tylko jedno niesondażowe doświadczenie, to z Podlasia. Zaczęło się od naszych marnych notowań i niezłych PO. Potem nam rosło, a skończyło się wyraźnym zwycięstwem PiS, zaś PO dostała dużo mniej niż w sondażach" - mówi szef rządu.

O wypowiedziach ojca Rydzyka m.in. pod adresem pary prezydenckiej premier mówi tak: "Gdyby porównać je z tym, co się zwykle pojawia w mediach, takie oburzenie powinno wybuchać codziennie". "Media powinny ścigać tych, którzy obrażają głowę państwa. Poziom hipokryzji, który tu wybuchł, to połączenie kabaretu z tragedią, bo takie zakłamanie w życiu publicznym to niestety także tragedia. Ale śmiać też jest się z czego" - komentuje premier.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj