Dziennik Gazeta Prawana logo

Premier: Do urn możemy iść w połowie listopada

13 października 2007, 16:21
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Liga i Samoobrona zostają w koalicji, ale to jeszcze nie oznacza, że to już koniec zamieszania na scenie politycznej. Premier przyznał, że decyzja o wcześniejszych wyborach jest prawdopodobna. A jeśli PiS zdecyduje, że mamy iść do urn, głosowanie może się odbyć w połowie listopada.

Decyzji jeszcze nie ma, ale rozważania na temat ewentualnej daty głosowania trwają. "Każdy termin dopuszczalny konstytucyjnie może wchodzić w grę" - tłumaczył premier. Jego zdaniem, wybory mogłyby się odbyć w połowie listopada. "To jest rozsądny termin" - przekonywał szef rządu.

Właśnie na temat możliwości wcześniejszego głosowania będzie dziś wieczorem rozmawiać Komitet Polityczny PiS. O spotkaniu polityków Prawa i Sprawiedliwości informował wczoraj dziennik.pl.

A co może skłonić Prawo i Sprawiedliwość do podjęcia decyzji o wyborach? Premier wyliczał warunki dla koalicjantów. Mówił m.in., że LiS musi być w pełni lojalne podczas sejmowych głosowań nad wnioskami o wotum nieufności dla członków rządu.

Kolejny warunek dotyczy stosowanej przez Samoobronę praktyki obsadzania stanowisk swoimi ludźmi. By rząd i parlament trwał, PiS musi mieć gwarancje, że "różnego rodzaju niedobre wydarzenia, np. w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa zostaną powstrzymane".

Jarosław Kaczyński zapowiedział też, że trwanie Ligi i Samoobrony w rządzie nie oznacza, że "wymiar sprawiedliwości nie będzie działać". Nawiązał w ten sposób do akcji CBA, która miała doprowadzić do zebrania dowodów na korupcję w Ministerstwie Rolnictwa, a która jest krytykowana zarówno przez Andrzeja Leppera, jak i Romana Giertycha.

A co jeśli warunki nie zostaną spełnione? Będą wybory. "My nie mamy zamiaru rządzić w ciągłych sporach, ani brać na siebie odpowiedzialności za rzeczy kompromitujące. To mówię jasno" - grzmiał szef rządu.

Sprawą trwania parlamentu będą się jutro zajmować posłowie. Jak informował dziennik.pl, zbierze się prezydium Sejmu. Wicemarszałek Bronisław Komorowski zdradził, że w materiałach przygotowanych na posiedzenie jest wniosek Platformy Obywatelskiej o samorozwiązanie parlamentu. Zdaniem polityka PO, głosowanie mogłoby się odbyć już na pierwszym po wakacjach posiedzeniu Sejmu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj