Dziennik Gazeta Prawana logo

Wiceminister rolnictwa obciąża Leppera

13 października 2007, 16:36
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Czarne chmury nad głową Andrzeja Leppera. Na jaw wychodzą nowe szczegóły afery gruntowej w Ministerstwie Rolnictwa. Szefa Samoobrony obciąża wiceminister w tym resorcie. Maciej Jabłoński potwierdza, że Lepper osobiście angażował się w odrolnienie działki na Mazurach - podaje "Wprost". "Niech zeznają, co chcą" - bagatelizuje były wicepremier.

Polityk, którego szefem do niedawna był Andrzej Lepper, ujawnił śledczym, że wicepremier przedstawił mu zatrzymanego obecnie Piotra Rybę jako przedstawiciela urzędu gminy Mrągowo do odrolnienia ziemi. Polecił współpracę z nim - pisze "Wprost". Ryba chwalił się, że dzięki swoim znajomościom w Ministerstwie Rolnictwa jest w stanie załatwić odrolnienie każdej działki w Polsce. Za pozytywne załatwienie sprawy działki pod Mrągowem chciał trzech milionów złotych łapówki.

"Pana R. poznałem już dawno w Maroku. Wtedy Andrzej Lepper przedstawiał go gubernatorowi jako przedstawiciela handlowego Samoobrony. Drugi raz poznałem go w połowie maja, jako przedstawiciela gminy Mrągowo" - tłumaczy w rozmowie z "Wprost" Maciej Jabłoński.

Wiceministra rolnictwa przesłuchali już prokuratorzy i CBA. Jabłoński przyznaje, że w resorcie przede wszystkim wykonywał polecenia szefa. "Raz w tygodniu zdawałem relacje wicepremierowi, co się w tej sprawie dzieje" - mówi Jabłoński.

A co na to wszystko sam Lepper? "Niech zeznają, co chcą" - powiedział w rozmowie z IAR. Stwierdził, że informacje "Wprost" nie są niczym sensacyjnym, bo on przecież nigdy nie zaprzeczał, iż interesował się sprawą tej działki. A od wypytania wiceministra Jabłońskiego o tę sprawę do zarzutu korupcji jest bardzo daleko - przekonywał.

Jak ustalił "Wprost", Leppera obciążają także zeznania Pawła Mickiewicza, szefa gabinetu politycznego ministra rolnictwa. Miał on potwierdzić, że Lepper rzeczywiście wyjątkowo interesował się ziemią w Muntowie. Jednak sam Mickiewicz w specjalnym oświadczeniu zaprzeczył tym doniesieniom.

"Byłem raz przesłuchiwany przez funkcjonariuszy CBA. Oświadczam, że nic mi nie wiadomo na temat jakiegokolwiek zaangażowania ani zainteresowania pana Andrzeja Leppera w powyższej sprawie" - napisał Mickiewicz. "Nigdy też, ten temat nie był poruszony w mojej rozmowie z panem Andrzejem Lepperem" - podkreślił.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj