Dziennik Gazeta Prawana logo

Posłowie bez litości wyrwają zęby tajnym służbom

9 grudnia 2010, 07:16
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Czystki w ABW
Czystki w ABW/Inne
Informacje gromadzone o nas przez policję i służby specjalne powinny być kontrolowane przez generalnego inspektora danych osobowych - zapowiadają posłowie, którzy pracują nad ustawą o czynnościach operacyjnych.

Jakie informacje o Polakach są gromadzone, ile ich jest w przepastnych archiwach policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i ośmiu pozostałych służb mających prawo do prowadzenia czynności operacyjnych – nie wiadomo. Sami funkcjonariusze wielokrotnie zaprzeczali, aby dysponowali kartoteką obyczajową obejmującą informacje np. o skłonnościach seksualnych czy wyznaniu, pochodzącą jeszcze z czasów Służby Bezpieczeństwa. Ale z nieoficjalnych informacji wynika, że w tym zbiorze danych znajdują się aktualizowane informacje, np. o homoseksualistach.

– Służby zbierają ogromne ilości danych podczas swoich działań. Te zbiory informacji powinny być kontrolowane przez generalnego inspektora danych osobowych – mówi Marek Biernacki, przewodniczący sejmowej komisji spraw wewnętrznych i administracji.

– Posłowie zastanawiają się nad skutecznymi rozwiązaniami, które mogłyby zostać wpisane do powstającej ustawy o czynnościach operacyjnych. Jak się dowiedzieliśmy, wśród pomysłów jest powielenie eksperymentu, który od kilku miesięcy funkcjonuje już w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym. Szef CBA Paweł Wojtunik powołał tam pełnomocnika ds. danych osobowych, który złoży sprawozdanie ze swojej działalności przed Sejmem. – Dotąd tylko domyślaliśmy się, jakie katalogi informacji gromadzi CBA. Teraz będziemy wiedzieć, co zawierają bazy danych ich komputerów – mówi poseł z komisji ds. służb specjalnych. To o tyle istotne, że według medialnych doniesień agenci CBA na kursach byli uczeni wykorzystywania w pracy tzw. materiałów obciążających. – Jeśli dowiedzieli się o tym, że biznesmen zdradza żonę, mogliby to wykorzystać do szantażu – wyjaśnia oficer służb specjalnych.

Jednak według naszych rozmówców z Sejmu działalność takiego pełnomocnika powinna być kontrolowany przez GIODO. Aby kontrola nie była iluzoryczna, przy generalnym inspektorze powinien powstać wydział lub sekcja ds. służb specjalnych.

– Dziś, zgodnie z ustawą, zbiory danych ważne ze względu na bezpieczeństwo państwa, obronność bądź zawierające informacje zbierane podczas czynności operacyjnych wyjęte są spod naszej kontroli – przyznaje Wojciech Rafał Wiewiórowski, generalny inspektor danych osobowych. I dodaje, że polskie rozwiązania są łagodniejsze dla służb niż w innych europejskich krajach.

A te drżą, aby nie zabrano im ich przywilejów. – Te pomysły dążą do tego, aby wyrwać służbom zęby – irytuje się jeden z oficerów.

I wylicza: wkrótce będziemy organizować Euro 2012, cały czas jesteśmy na wojnie w Afganistanie. Jak zwalczać zagrożenie terrorystyczne bez informacji np. o cudzoziemcach w Polsce?

– Zwiększając kontrolę nad nami, osłabi się naszą skuteczność – ostrzega. Pewnie to samo powiedziałby agent Tomek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj