Zgodnie z postanowieniem prezydenta Bronisława Komorowskiego z jesieni ub.r. okres użycia PKW Afganistan kończy się 13 kwietnia. Obecnie, w ósmej zmianie misji, w ramach Międzynarodowych Sił Wspierania Bezpieczeństwa (ISAF) w Afganistanie jest 2,6 tys. polskich żołnierzy. Ponadto 400 żołnierzy liczy odwód strategiczny w Polsce, który w każdej chwili może być użyty w Afganistanie. Tyle samo żołnierzy ma według rządu liczyć dziewiąta zmiana, rozpoczynająca służbę od 14 kwietnia.

Reklama

Jak powiedział we wtorek dziennikarzom szef MON Bogdan Klich, nie zmienią się też zadania polskiego kontyngentu. Polscy żołnierze uczestniczą w operacji Międzynarodowych Sił Wspierania Bezpieczeństwa (ISAF). PKW Afganistan zapewnia bezpieczeństwo w prowincji Ghazni, w tym ochronę drogi Kabul-Kandahar oraz drogi Ghazni-Sharana na terenie prowincji. Ponadto Polacy szkolą afgańskie siły bezpieczeństwa oraz wspierają afgańskie władze i administrację lokalną w odbudowie infrastruktury cywilnej. Zadaniem polskiego kontyngentu jest również realizacja projektów rozwojowych i pomocowych poprawiających sytuację życiową lokalnej społeczności, a także wspieranie organizacji międzynarodowych i pozarządowych w udzielaniu pomocy humanitarnej.

Jak podaje resort obrony, dziewiątą zmianę PKW Afganistan wystawia 11. Dywizja Kawalerii Pancernej z Żagania, a trzon zmiany stanowią żołnierze 17. Brygady Zmechanizowanej z Wędrzyna. Ponadto w skład polskich sił wchodzą żołnierze 49. pułku śmigłowców bojowych w Pruszczu Gdańskim, 25. Brygady Kawalerii Powietrznej w Tomaszowie Mazowieckim, 1. Pomorskiej Brygady Logistycznej, 10. Brygady Logistycznej w Opolu oraz 1. Brygady Saperów w Brzegu i 2. Brygady Saperów w Kazuniu.

W grudniu ub.r. MON zapowiadał, że jeszcze w pierwszym kwartale tego roku do polskich żołnierzy w Afganistanie trafią trzy śmigłowce Mi-17 w wersji transportowo-desantowej.

W poprzedni poniedziałek minister Klich zapowiedział, że resort chce w tym roku nieznacznie zmniejszyć polski kontyngent w Afganistanie, jednak dopiero od kolejnej, zimowej zmiany. Ministerstwo nie podjęło jeszcze decyzji, o ile wówczas zmniejszy liczbę polskich żołnierzy. Rozpoczęcia redukcji polskiego kontyngentu jeszcze w tym roku chce prezydent Komorowski.

Zdaniem Klicha należy utrzymać liczebność kontyngentu wiosną i latem, ponieważ od lat w tym okresie talibowie są aktywniejsi niż zimą. Szef MON podkreślił też, że co roku każdy kolejny wiosenny miesiąc jest bardziej niebezpieczny od poprzedniego.



"Byłoby decyzją niebezpieczną i byłoby zagrożeniem dla naszego kontyngentu i dla naszych żołnierzy, gdybyśmy w tym czasie zmniejszyli liczebność naszego kontyngentu w Afganistanie" - mówił w poprzedni poniedziałek szef MON.

We wtorek Klich dodał, że od zeszłego tygodnia, zgodnie z przewidywaniami Polacy obserwują w Afganistanie stopniowe narastanie działalności przeciwnika. "Uznając, że byłoby rzeczą niebezpieczną zmniejszanie kontyngentu teraz, kiedy przeciwnik zwiększa swą aktywność, jesteśmy zgodni (z prezydentem Komorowskim - PAP), że kolejna zmiana, jesienno-zimowa może zmniejszyć swoją wielkość. O tym, jakie to będzie zmniejszenie, będzie rozmawiać w ciągu tego pół roku" - powiedział Klich.

Reklama

Według zapowiedzi NATO misja ISAF ma się zakończyć w 2014 roku.

W zaprezentowanej pod koniec lutego przez BBN ocenie prezydenta do końca 2012 roku zadania i wielkość kontyngentu należy sukcesywnie redukować, z zamiarem zakończenia operacji bojowych i oddania odpowiedzialności za strefę. Kolejnym etapem - w latach 2013-2014 - byłby udział w misji szkoleniowej, z ewentualnym utrzymaniem gotowości do ograniczonego, alarmowego wsparcia sił afgańskich lub koalicyjnych, oraz zakończenie zaangażowania w formule operacji wojskowej. Po 2014 roku polskie wojsko powinno - w ocenie prezydenta - być gotowe do współpracy, w tym wojskowej, w charakterze np. instruktorów i doradców, z państwem afgańskim, na podstawie dwustronnej umowy.