Ustawa doprecyzowuje zasady zatrudniana pielęgniarek w szpitalach na podstawie kontraktów. OZZPiP domaga się usunięcia z niej zapisu to umożliwiającego. W poniedziałek przedstawicielki związku przekazały marszałkowi Sejmu Grzegorzowi Schetynie opinię prawną mówiącą, że zakaz zatrudniania na kontraktach w oddziałach szpitalnych byłby zgodny z konstytucją. Przeciwnego zdania jest Ministerstwo Zdrowia.

Reklama

"Zdaniem ekspertów pani minister (Ewa Kopacz) się myli, mówiąc że nasze propozycje są niezgodne z konstytucją, twierdząc, że nie da się wprowadzić ograniczeń w wykonywaniu zawodu pielęgniarki i położnych w oddziałach szpitalnych w takiej formie zatrudnienia" - powiedziała na konferencji w Sejmie Gardias.

Opinia prawna przygotowana przez dra Adama Bodnara z Wydziału Prawa i Administracji UW, przekazana podczas konferencji, mówi, że ze względu na ważny interes publiczny można ograniczać formy wykonywania zawodu zaufania publicznego, jakim jest zawód pielęgniarki. Jak podkreśla się w niej, ograniczenia te mogą polegać bądź na wyeliminowaniu czy niedopuszczeniu jednej z form wykonywania zawodu lub na ścisłym dookreśleniu warunków takiej umowy, tak aby jej potencjalnie słabsza strona była należycie chroniona. "Decyzja w tym względzie należy do ustawodawcy i powinna być wynikiem rzetelniej kompleksowej analizy wszystkich czynników prawnych, społecznych i ekonomicznych". W opinii zaznaczono także, że w sytuacji, gdy "istnieje powszechna świadomość nadużywania kontraktów", nakłada to na przedstawicieli władzy obowiązek szczególnej staranności przy regulowaniu tych kwestii. Zaznaczono także, że nie można przyjmować tezy, że bezwzględnie zawód lekarza oraz pielęgniarki powinien być regulowany w ten sam sposób, jeśli chodzi o formy wykonywania zawodu w ramach działalności gospodarczej regulowanej.

Podkreślono, że orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z grudnia 2005 roku, który orzekł, że zakaz zatrudniania pielęgniarek i położnych w zakładach opieki zdrowotnej na tzw. kontraktach jest niezgodny z konstytucją, dotyczył "zupełnie innej sytuacji, niż projektowana ustawa o działalności leczniczej". Na to orzeczenie powołuje się w negocjacjach z pielęgniarkami Ministerstwo Zdrowia.

"W wyroku oceniane było całkowite wyeliminowanie możliwości zawierania kontaktów z zoz-ami w ramach indywidualnej czy grupowej praktyki. W przypadku ustawy o działalności leczniczej główny zarzut - będący przedmiotem sporu - dotyczy stworzenia możliwości prawnej do masowego zastępowania umów o pracę pielęgniarek i położnych kontaktami zawieranymi z przedsiębiorstwami podmiotu leczniczego 'na wyłączność'" - podkreślono w opinii prawnej.



Gardias podkreśliła, że OZZPiP nie jest za zakazem pracy pielęgniarek na kontraktach w ogóle, ale tylko na oddziałach szpitalnych. "W związku z tym nie ograniczamy kontraktów w innych miejscach, tylko chcemy ograniczenia kontraktów w oddziałach szpitalnych" - zaznaczyła. Na konferencji prasowej podkreślono, że takiego ograniczenia chce większość pielęgniarek w OZZPiP. Poinformowano, że jest w nim ok. 80 tys. pielęgniarek i położnych; w całej Polsce jest ich ok. 200 tys.

Przewodnicząca związku zaznaczyła, że OZZPiP jest gotowy do rozmów. Dodała jednak, że do negocjacji z Ministerstwem Zdrowia konieczny jest udział mediatora. Podkreśliła, że decyzje dotyczące dalszego pozostawania w Sejmie są podejmowane każdego dnia.

Przedstawicielki związku piąty dzień okupują sejmową galerię. Niedzielne negocjacje z minister zdrowia Ewą Kopacz i wiceministrem Jakubem Szulcem zakończyły się fiaskiem. Rozmowy zostały zerwane. Kopacz oświadczyła, że przedstawicielki OZZPiP wprowadziły ją w błąd w sprawie swoich postulatów; pielęgniarki zaprzeczają.

Gardias na pytanie dziennikarzy, kto kogo oszukał podczas negocjacji z Ministerstwem Zdrowia, odpowiedziała: "została oszukana pielęgniarka polska". "My czekamy na rozmowę, występujemy w interesie naszych koleżanek, jesteśmy gotowe do rozmów. Możemy zacząć rozmowy z Ministerstwem Zdrowia, ale pani minister wczoraj już nie chciała rozmawiać" - zaznaczyła.

Trybunał Konstytucyjny orzekł w grudniu 2005 r., że zakaz zatrudniania pielęgniarek i położnych w zakładach opieki zdrowotnej na tzw. kontraktach jest niezgodny z konstytucją. Przepis ten, zgodnie z uchwaloną w lipcu 2005 r. ustawą o zawodach pielęgniarki i położnej, miał obowiązywać od początku 2006 r. Ustawę zaskarżył do TK ówczesny rzecznik praw obywatelskich prof. Andrzej Zoll.

Konstytucja dopuszcza ograniczenie wolności działalności gospodarczej tylko w drodze ustawy i ze względu na ważny interes publiczny. W ocenie TK, nie było ważnego interesu publicznego, który uzasadniałby wprowadzenie zakazu pracy pielęgniarek na kontraktach. Trybunał zaznaczył w uzasadnieniu, że nie wyklucza, że byłoby ewentualnie wskazane, aby w niektórych zoz-ach ograniczyć zatrudnianie pielęgniarek na kontraktach, ale nie można tego zakazać wszystkim.