Prezes Prawa i Sprawiedliwości publicznie ogłosił, że jego partia wraca do żąda przywrócenia kary śmierci. Mówił przy tym, że jest praktykującym katolikiem i nie ma w tym żadnej sprzeczności. Na te słowa odezwał się metropolita warszawski kardynał Kazimierz Nycz. Hierarcha przypomniał Jarosławowi Kaczyńskiemu, że Kościół jest przeciwny karze śmierci, a opowiada się w przypadku najcięższych przestępstw za stosowaniem bezwzględnego dożywocia.

Dziś w programie Moniki Olejnik w Radiu ZET owa metropolity komentował nowo wybrany wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości Mariusz Kamiński. Według niego, katechizm zawiera inne treści.

"To nie do końca tak, Kościół stoi na gruncie bezwzględnego przestrzegania ochrony życia, co dotyczy również aborcji w tak skrajnych wypadkach jak dziecko poczęte w wyniku gwałtu. Kościół dąży do pewnego ideału, ale katechizm traktuje karę śmieci jako pewną formę samoobrony" - mówił w rozgłośni.

Były szef CBA twierdzi, że najwyższy wymiar kary daje "elementarne poczucie sprawiedliwości".

"Chcielibyśmy, aby nie było konieczności stosowania kary śmierci, tak jak nie chcielibyśmy konieczności wyrażania zgody na aborcję w przypadkach poczęcia w wyniku gwałtu. Natomiast żyjemy tu i teraz i uważamy, że w zwalczaniu tej najgroźniejszej i najbardziej brutalnej przestępczości kara powinna być niezwykle surowa, tu powinna być możliwość stosowania kary śmierci. To elementarne poczucie sprawiedliwości" - mówił Kamiński Monice Olejnik.

Zapewniał też, że nie ma żadnego wyścigu z Solidarną Polską, czyli klubem ziobrystów.

"Na pewno PiS nie ściga się ze Zbigniewem Ziobro, co najwyżej Zbigniew Ziobro przypomina postulaty PiS. Od zawsze PiS postulował przywrócenie kary śmierci i konieczność wprowadzenia bezwzględnego dożywocia" - zapewniał polityk.

Kamiński ma jednak świadomość, że postulat PiS jest w zasadzie skazany na niepowodzenie

"Przywrócenie kary śmierci w Polsce jest niewątpliwie bardzo trudne. PiS nie chce, żeby Polska wychodziła z Unii Europejskiej ani Rady Europejskiej, natomiast uważamy że istnieje sfera prawa wewnętrznego, która powinna być autonomiczna. Traktaty są po to, żeby negocjować ich ewentualne zmiany. (...) Uważamy, że należy wrócić do tego tematu. Uważamy, że prawo powinno być nie tylko nieuchronne, ale również twarde i surowe, aby odstraszać przestępców" - mówił Mariusz Kamiński.