Porozumienie lewicy - te słowa brzmią jak zaklęcie powtarzane od lat. Jednak Marek Siwiec z SLD przekonywał w Radiu ZET, że tym razem do stołu zasiadają najważniejsze persony po lewej stronie sceny politycznej - Leszek Miller i Janusz Palikot.

Reklama

Ci panowie się bardzo dobrze znają, więc oni sobie to potrafią wyjaśnić między sobą. Jeśli w wyniku tych rozmów, 1 maja w Sali Kongresowej my, SLD, usiądziemy razem z Ruchem Palikota to ja uważam, że to jest dobra wiadomość - mówił Marek Siwiec w programie Moniki Olejnik.

Polityk Sojuszu Lewicy Demokratycznej zastrzegł jednak: To nie jest kongres zjednoczeniowy, to nie jest miejsce skąd wyjdzie jedna, zjednoczona lewica dlatego, że my się jeszcze nie znamy. Poza tym Ruch Palikota jeszcze nie zna samego siebie, a my w tej nowej rzeczywistości też się do końca nie odnaleźliśmy, bo tak małą partią nie byliśmy jeszcze nigdy. Nie da się uprawiać polityki w dwadzieścia kilka osób, tak jak się uprawiało w pięćdziesiąt kilka.

Czy jest możliwe, by na czele zjednoczonej lewicy stanął Janusz Palikot? Siwiec odpowiada wymijająco: Tu nie ma spektakularnych rozwiązań, że ktoś na kimś łapę położy, że ktoś kogoś zdominuje. Wydaje mi się, że Ruch Palikota stoi przed potrzebą osadzenia się, które w polityce nie polega tylko na deklaracji i na błyskotliwym liderze.

Przy tej okazji europoseł postanowił wyłożyć, na czym polegają różnice między Palikotem, a Millerem.

Janusz Palikot jest błyskotliwym liderem i patrzę często na jego wystąpienia i na pewien profil, który on prezentuje w polskiej polityce z zazdrością, dlatego że w polskiej polityce brakuje oczytania, brakuje świeżego spojrzenia i intelektualnej refleksji, a Palikot to potrafi. (...) Natomiast Leszek Miller ma nieprawdopodobny instynkt polityczny i intelektualną refleksję. To jest inny profil polityków - wyjaśniał Siwiec.

Dodał, że Janusz Palikot i Leszek Miller to są osobowości, które bardzo suwerennie traktują politykę i czasami jest im niezręcznie być popychanym, albo ciągniętym do jakiegoś działania.

Polityk podkreślał rolę Aleksandra Kwaśniewskiego w działaniach na lewicy, jednak zaznaczył że nic nie jest jeszcze pewne.

Aleksander Kwaśniewski ma swoją wizję zjednoczonej lewicy i działa w jej kierunku. Czasami w polityce potrzebny jest katalizator. Przypomnę, że katalizator to substancja, która przyspiesza odbywanie się reakcji chemicznych, ale bez katalizatora reakcja nie jest niemożliwa. Wydaje mi się, że do tego wstępnego dialogu Aleksander Kwaśniewski się przyczynił, ale nic nie jest przesądzone - mówił Marek Siwiec.