Paweł Kowal, prezes PJN i poseł do Parlamentu Europejskiego wysłał list do europarlamentarzystów z Polski, w którym wzywa, by zobowiązali się, że nie zagłosują w PE za umową ACTA. i - powiedział w sobotę w Krakowie dziennikarzom Kowal. Dodał, że wszyscy europarlamentarzyści w swoich grupach politycznych powinni naciskać, by grupy te nie poparły ACTA i zadawać pytania instytucjom europejskim o proces negocjacyjny.
- napisał w liście Kowal.Poinformował, że na Facebooku i Twitterze zamieścił wzór pisma oraz adresy internetowe europosłów, by organizacje społeczne i internauci przyłączyli się do akcji naciskania na posłów PE. Kowal zapytał, .
Paweł Poncyljusz podkreślił, że PJN nie jest za ograniczaniem wolności w internecie. - powiedział. Według niego .
1 marca br. w Parlamencie Europejskim ma się odbyć tzw. wysłuchanie dotyczące ACTA. ACTA (Anti-Counterfeiting Trade Agreement), czyli porozumienie przeciw obrotowi podróbkami, to umowa handlowa mająca na celu wzmocnienie ochrony własności intelektualnej głównie w stosunkach handlowych między państwami na całym świecie. Pojęcie własności intelektualnej dotyczy także internetu, gdzie masowo publikowane są nielegalne treści.
Do ACTA ma przystąpić UE. By Unia była związana umową, musi zostać podpisana i ratyfikowana przez wszystkie państwa członkowskie. Polska, wraz z 21 państwami UE - z wyjątkiem Cypru, Estonii, Słowacji, Niemiec i Holandii - podpisała dokument 26 stycznia. W ramach ratyfikacji mają być w Polsce przeprowadzone szerokie konsultacje społeczne. Zgodę na przystąpienie do umowy musi wydać także Parlament Europejski, a ostateczną decyzję o zawarciu umowy będzie musiała podjąć Rada UE. Treść umowy i brak konsultacji nad jej projektem wywołały protesty internautów i ataki na strony internetowe urzędów państwowych. Przeciwnicy ACTA wskazują m.in. na artykuł 27 p. 4, który - według nich - umożliwia wydanie na żądanie np. organizacji zarządzającej prawami autorskimi, w trybie administracyjnym, a nie sądowym, danych osoby, co do której zachodzi tylko domniemanie naruszenia praw autorskich. Krytykowane jest też to, że w świetle dokumentu posiadaczem prawa jest nie tylko twórca, ale również organizacja zarządzająca prawami.
Organizacje zarządzające prawami autorskimi natomiast, wskazując na przykłady kradzieży własności intelektualnej w internecie, zdecydowanie opowiadają się za przyjęciem ACTA. Argumentują, że umowa zapewni przede wszystkim silniejszą ochronę interesów majątkowych polskich twórców i wydawców poza granicami Unii Europejskiej.