Według Seiberta, ACTA nie wiąże się z zagrożeniami, na które powołują się przeciwnicy umowy. - powiedział Seibert na konferencji prasowej.
W piątek poinformowano, że Niemcy wstrzymają się z podpisaniem kontrowersyjnej umowy handlowej ACTA (Anti-Counterfeiting Trade Agreement) dotyczącej zwalczania handlu podrobionymi towarami. Umowa ta zawiera również zapisy dotyczące ochrony własności intelektualnej, które - zdaniem krytyków porozumienia - ograniczą swobodne funkcjonowanie internetu.
Sprawa ACTA dzieli niemiecką koalicję rządzącą. Wątpliwości wyraziła bowiem minister sprawiedliwości Sabine Leutheusser Schnarrenberger z liberalnej partii FDP. Jej zdaniem, Komisja Europejska powinna wyjaśnić, czy umowa pociągnie za sobą nowe regulacje dla państw członkowskich.
Rzecznik niemieckiego ministerstwa sprawiedliwości Anders Mertzlufft przyznał w poniedziałek, że Niemcy nie odgrywały istotnej roli w trakcie negocjacji nad umową, a raczej siedziały przy ; porozumienie powstało z inicjatywy USA i Japonii i zostało podpisane 26 stycznia przez Unię Europejską, jak również przez 22 z jej 27 państw członkowskich, w tym przez Polskę.
Także niemiecki pełnomocnik do spraw ochrony danych Peter Schaar zaapelował do rządu w Berlinie, by dokładnie przeanalizowały umowę - informuje w poniedziałek agencja dpa. Zdaniem Schaara jest bardzo prawdopodobne, że realizacja zapisów ACTA może mieć . Dodał, że od dostarczycieli usług internetowych wymagać się będzie udostępniania informacji o aktywności w sieci użytkowników, którzy w jakikolwiek sposób - nawet bezwiednie - przyczynili się do naruszenia praw autorskich.
Za podpisaniem i ratyfikacją umowy ACTA wypowiedzieli się natomiast niektórzy politycy rządzącej w Niemczech chadecji. - powiedział chadek Wolfgang Bosbach gazecie "Rheinische Post".
Podobnego zdania jest wiceprzewodniczący frakcji chadeckiej Guenter Krings. - powiedział w rozmowie z dziennikiem "Passauer Neue Presse" Skrytykował też niemiecką minister sprawiedliwości za kwestionowanie umowy.
W minioną sobotę w wielu europejskich miastach, w również niemieckich, odbyły się demonstracje przeciwników ACTA. W Niemczech z największą krytyką spotkał się sposób prac nad umową, którą wynegocjowano w zaciszu gabinetów i - jak informują media - przy współudziale wielkich koncernów branży muzycznej i filmowej. Zastrzeżenia budzą także nieprecyzyjne zapisy porozumienia. Jego przeciwnicy obawiają się, że dostarczyciele usług internetowych zostaną zmuszeni do kontrolowania treści przekazywanych za pomocą sieci.
Dziennik "Sueddeutsche Zeitung" napisał w poniedziałek, że wiele zastrzeżeń do ACTA wynika z nieznajomości zapisów umowy i niezrozumienia, czym jest własność intelektualna.
- wskazuje "SZ".
- ocenia niemiecki dziennik.