Dziennik Gazeta Prawana logo

Tusk ostrzega kobiety: Bez reformy emerytur będzie katastrofa

24 lutego 2012, 17:40
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Premier spotkał się dziś z kobietami z związków zawodowych. Próbował je przekonać do swej wizji reformy emerytalnej. Zapowiedział też, że kończy się czas umów, od których nie płaci się składek emerytalnych.

Premier spotkał się dziś z kobiet Donald Tusk ostrzegał podczas piątkowego spotkania z pracownicami m.in. z "S" i OPZZ, że jeśli nie będzie podniesienia wieku emerytalnego, nastąpi katastrofa m.in. finansów, rynku pracy. Kobiety odpowiadały, że nie wytrzymają pracy do 67. roku życia.

Donald Tusk spotkał się w piątek w Sejmie z przedstawicielkami związków zawodowych, m.in. OPZZ i Solidarności, ws. rządowego projektu podniesienia do 67. roku życia oraz zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn.

- przekonywał Tusk.

Reprezentantki pracownic krytycznie odniosły się do planów rządu. - pytała wiceprzewodnicząca Polskiej Partii Pracy oraz WZZ Sierpień'80 Elżbieta Fornalczyk. Zaznaczyła, że sama pracuje w hipermarkecie jako kasjerka i nie wyobraża sobie pracy na tym stanowisku tak długo.

Kobiety podkreślały, że wiele z nich oprócz często ciężkiej, fizycznej pracy ma liczne obowiązki związane z prowadzeniem domu i wychowywaniem dzieci. Przekonywały, że nie będą w stanie pracować tak długo, jak proponuje rząd. Kobiety dowodziły, że nie mówią rządowym planom: , lecz mają racjonalne argumenty. - mówiła szefowa Komisji Kobiet OPZZ Ewa Miszczuk. Według niej prawdziwym wyzwaniem dla rządu powinno być rozwiązanie problemu bezrobocia.

Także Danuta Wojdat z NSZZ "Solidarność" przekonywała, że w obecnej sytuacji kobieta po 50. roku życia, jeśli straci pracę, może nie mieć możliwości powrotu do niej, bo - jak mówiła - . Podkreśliła, że niewielka jest także możliwość przekwalifikowania się takiej osoby.

Kobiety zwracały także uwagę na konieczność zapisania w ustawie rozwiązań osłonowych, które umożliwią na przykład przekwalifikowywanie się i skuteczną zmianę pracy w sytuacji, gdy wykonywanie dotychczasowej nie będzie możliwe ze względu na stan zdrowia. Niektóre z nich deklarowały, że nie ufają rządowym zapowiedziom, że powstaną one w przyszłości. Przekonywały też szefa rządu, że konieczne jest stworzenie skutecznego programu aktywizacji zawodowej kobiet po 50. roku życia. W ocenie wielu z nich dotychczasowe działania rządu w tym zakresie okazały się nieskuteczne.

Tusk zadeklarował, że konieczne jest precyzyjne wyodrębnianie tych grup, których przedstawiciele naprawdę nie mogą pracować dłużej ze względu na zły stan zdrowia. Jak zaznaczył, chodzi tu głównie o pracowników fizycznych z niskim wykształceniem, które utrudnia lub uniemożliwia przekwalifikowanie się. - podkreślił Tusk. Zaznaczył jednocześnie, że przywileje w tym zakresie nie mogą być powszechne, bo wtedy wiele osób będzie chciało pobierać emeryturę i równocześnie pracować zawodowo.

Nawiązując do argumentów o trudnościach związanych z łączeniem pracy i obowiązków domowych Tusk mówił: . Zaznaczył, że chodzi o wypracowanie rozwiązania, które nie będzie jeszcze bardziej utrwalać nierówności, jeśli chodzi o podział obowiązków rodzicielskich między matką a ojcem. Jak dodał, rząd stara się przy okazji reformy emerytalnej znaleźć rozwiązania, które .

Odnosząc się do obaw związanych z brakiem pracy dla kobiet po 60. roku życia, premier powiedział, że z dużą dozą prawdopodobieństwa można powiedzieć, że w przyszłości będzie się rozwijał rynek usług związanych z opieką nad osobami starszymi. Jak mówił, w tym sektorze rynku pracy dobrze mogłyby się odnaleźć kobiety w wieku 60-67 lat. Jak zauważył, już dziś kobiety wykonują tego typu obowiązki w domu - tyle że za darmo.

Szef rządu podkreślił też, że proponowana reforma jest rozłożona w czasie i jej pierwsze skutki będą realnie odczuwalne dopiero w 2020 r. Zaznaczył, że obecnie nikt nie może przewidzieć, jak będzie wyglądał rynek pracy, w tym pracy fizycznej, w roku 2040. Premier przekonywał, że z tego względu narzędzia osłonowe dla kobiet w związku z podsieniem wieku emerytalnego nie mogą być projektowane już teraz. Jak podkreślił, aby były one realnie skuteczne, muszą odpowiadać aktualnym wymaganiom tego rynku.

" - przekonywał Tusk.

Premier odniósł się też postulatu dobrowolności, czyli zaoferowania możliwości wyboru momentu przejścia na emeryturę. Jak mówił, obecny system emerytalny . Jak ocenił, postulat dobrowolności w kwestii momentu przechodzenia na emeryturę, choć .

Nawiązując do głosów domagających się likwidacji tzw. umów śmieciowych, Tusk zaznaczył, że w wielu przypadkach są one celowo wybierane przez młodych ludzi, którzy chcą płacić mniejsze składki i netto zarabiać więcej. Jak ocenił, .

Tusk oświadczył też, że jest gotów poważnie rozmawiać o tym, żeby obciążenie składkami stało się na nowo obowiązkiem powszechnym i liniowym. - powiedział.

Zdaniem premiera to pytanie należy . Zaznaczył przy tym, że będzie to w przyszłości oznaczało znaczne dysproporcje, jeśli chodzi o wysokość emerytur. - powiedział premier.

Premier zadeklarował też, że rząd jest otwarty na dyskusję . Za tym, aby przejście na emeryturę zależało od stażu pracy, jest m.in. SLD. - powiedział Tusk. Jak tłumaczył, formuła ta .

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj