Dziennik Gazeta Prawana logo

Późniejsza emerytura? Tusk obiecuje coś w zamian

24 lutego 2012, 21:16
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Nie jest łatwo przekonać kobiety, by pracowały do 67. roku życia. Przekonał się o tym Donald Tusk na spotkaniu z przedstawicielkami związków zawodowych. Wobec ostrej krytyki premier odpowiedział kobietom kilkoma obietnicami.

- przekonywał Donald Tusk na spotkaniu w Sejmie z przedstawicielkami związków zawodowych, m.in. OPZZ i Solidarności.

Reprezentantki pracownic krytycznie odniosły się do planów rządu. pracować na kasieskanowania - pytała wiceprzewodnicząca Polskiej Partii Pracy oraz WZZ Sierpień'80 Elżbieta Fornalczyk. Zaznaczyła, że sama pracuje w hipermarkecie jako kasjerka i nie wyobraża sobie pracy na tym stanowisku tak długo.

Kobiety podkreślały, że wiele z nich oprócz często ciężkiej, fizycznej pracy ma liczne obowiązki związane z prowadzeniem domu i wychowywaniem dzieci. Przekonywały, że nie będą w stanie pracować tak długo, jak proponuje rząd.

Ich zdaniem alternatywą dla planów rządowych jest, zgłoszona przez OPZZ, propozycja wprowadzenia zmian w ustawie o emeryturach i rentach umożliwiająca przejście na emeryturę - bez względu na wiek - po udokumentowaniu 35 lat składkowych przez kobiety oraz 40 lat składkowych przez mężczyzn.

- powiedział Tusk. Jak tłumaczył, formuła ta . Podkreślił, że rząd myśli o tym, .

Jak mówił, rząd będzie się zastanawiał nad sytuacją kobiet pracujących fizycznie, które . Według niego to grupa .

Tusk ocenił, że konieczne jest precyzyjne wyodrębnienie tych grup, których przedstawiciele naprawdę nie mogą pracować dłużej ze względu na zły stan zdrowia. Jak zaznaczył, chodzi tu głównie o pracowników fizycznych z niskim wykształceniem, które utrudnia lub uniemożliwia przekwalifikowanie się. - podkreślił premier. Zaznaczył jednocześnie, że przywileje w tym zakresie nie mogą być powszechne, bo wtedy wiele osób będzie chciało pobierać emeryturę i równocześnie pracować zawodowo.

Nawiązując do argumentów o trudnościach związanych z łączeniem pracy i obowiązków domowych szef rządu mówił: . Zaznaczył, że chodzi o wypracowanie rozwiązania, które nie będzie jeszcze bardziej utrwalać nierówności, jeśli chodzi o podział obowiązków rodzicielskich między matką a ojcem. Jak dodał, rząd stara się przy okazji reformy emerytalnej znaleźć rozwiązania, które .

Premier zadeklarował też, że jego gabinet podejmie działania, aby jeszcze zanim pojawią się pierwsze odczuwalne efekty reformy emerytalnej, w Polsce istniał powszechny i "względnie tani" dostęp do przedszkoli, a w trochę bardziej odległej perspektywie także do żłobków. - stwierdził.

Jak podkreślił szef rządu, chodzi o to, by pieniądze te samorządy wykorzystały na obniżenie i wystandaryzowanie opłat za przedszkola.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj