Dziennik Gazeta Prawana logo

Więzienia CIA w Polsce. Oto, co czeka winnych skandalu

28 marca 2012, 07:31
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Więzienia CIA w Polsce. Oto, co czeka winnych skandalu
Shutterstock
Jeśli prezydent czy premier złamali konstytucję, dopuszczając do tortur w Polsce, będą odpowiadać przed Trybunałem Stanu.

Przekroczenie uprawnień i naruszenie prawa międzynarodowego poprzez bezprawne pozbawienie wolności i stosowanie kar cielesnych to zarzuty, jakie Zbigniewowi Siemiątkowskiemu, byłemu szefowi Agencji Wywiadu, postawiła prokuratura. Sprawa ma związek z domniemanym istnieniem więzienia CIA na terytorium Polski i mającymi w nim miejsce torturami. O zarzutach poinformowała wczorajsza „Gazeta Wyborcza”.

Dla Siemiątkowskiego sprawa skończy się w sądzie, nie kierował on bowiem żadnym ministerstwem w latach, gdy więzienia CIA miało funkcjonować w mazurskich Starych Kiejkutach. Gdyby jednak analogiczne zarzuty postawiono byłemu prezydentowi Aleksandrowi Kwaśniewskiemu czy byłemu premierowi Leszkowi Millerowi, sprawa mogłaby się skończyć w Trybunale Stanu z uwagi na to, że odpowiadaliby za naruszenie konstytucji. Chodzi o sformułowane w niej zakazy: więzienia bez decyzji sądu, stosowania tortur i kar cielesnych (art. 40 i 41).

Prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista z Wyższej Szkoły Psychologii Społecznej, twierdzi jednak, że Trybunał Stanu jest instytucją martwą i najwyżsi urzędnicy państwa nie mają się czego obawiać.

– mówi prof. Chmaj.

Teoretycznie jednak taka odpowiedzialność istnieje. I, jak mówi dr Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego, władze państwa nie mogłyby się tłumaczyć tym, że łamanie praw człowieka miało miejsce na obszarze wyłączonym spod ich władztwa na mocy umowy z USA.

Ustawa z 26 marca 1982 r. o Trybunale Stanu już w pierwszym artykule wskazuje, że za naruszenia konstytucji (a takimi są m.in. łamanie praw człowieka czy stosowanie tortur) odpowiadają m.in.: prezydent RP, premier, członkowie Rady Ministrów, osoby, którym powierzono kierowanie ministerstwem czy naczelny dowódca sił zbrojnych. A to oznacza, że z zarzutami mógłby się też spotkać co najmniej były szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Krzysztof Janik. Droga do tego nie jest jednak łatwa.

– wyjaśnia prof. Marek Chmaj. Dodaje, że Trybunał Stanu może się ograniczyć tylko do orzeczenia o winie lub jej braku i na tym poprzestać. Ale skazany może też zostać pozbawiony praw wyborczych, dostać zakaz zajmowania stanowisk kierowniczych, stracić tytuły honorowe i odznaczenia. W teorii trybunał mógłby też sięgnąć po pospolity kodeks karny. – potwierdza prof. Chmaj.

Czy jednak w grę może wchodzić także odpowiedzialność przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym? W końcu o zakazie tortur i nieludzkiego traktowania jeńców wojennych – a za takich uznawano osadzonych w Kiejkutach – mówią międzynarodowe konwencje podpisane przez Polskę.

– mówi prof. Genowefa Grabowska, ekspert od prawa międzynarodowego.

Od 1982 r. trybunał rozpatrywał tylko 5 spraw. W dwóch zapadły wyroki

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj