Smoleńsk to wypowiedzenie wojny? "Kolejny atak może być odłożony"

| Aktualizacja:

Gdy ginie cała elita, gdy odcięta zostaje głowa narodu, to jest to wypowiedzenie wojny - grzmiał Antoni Macierewicz na spotkaniu z mieszkańcami Krosna. Wieszczył też kolejne ataki, być może "odłożone o rok, dwa, pięć".

wróć do artykułu
  • ~JAPA
    (2012-04-19 13:21)
    tylko w ma-ryja i tfam-ać mogą puszczać i słuchać takiego kretyna ... :)
  • ~Trzymaj się, Antek!
    (2012-04-19 13:25)
    100% racji!
  • ~emigrant.
    (2012-04-19 13:25)
    W kolko o Smolensku, a tymczasem niejaki Brejvik ma proces, podczas ktorego sie okazuje, ze masowy morderca Brejvik to syn politycznie poprawnych norweskich dyplomatow. Polska prawica ma szanse zyskac sojusznikow w calej Europie, kiedy polityczna poprawnosc bamkrutuje, a zamiast tego sama izoluje sie w "getcie" smolenskim. I to byloby na tyle.
  • ~xyz!
    (2012-04-19 13:28)
    niestety mozna powiedzić tylko (i aż tyle) gościowi odje...!
  • ~mariolka
    (2012-04-19 13:28)
    Panv Antoni ma rację. Gdzie są kluczowe dowody - oryginały czarnych skrzynek i wrak? Jaką wartość ma raport komisji Millera, jeśli powstał bez dostępu do dowodów?
  • ~rs
    (2012-04-19 13:30)
    JAk kler moze dopuszczac takich chorych ludzi jak Macierewicz do glosu w kosciolach, klasztorach. Jak to sie ma do ewangelii Jezusa czy chocby 10 przykazan
    Mam nadzieje ze Bog ich odpowiednio nagrodzi w niebie
    Jak tacy katolicy moga zwac sie nasladowcami Jezusa. Jak Papiez moze na to pozwalac.
  • ~Joe Alex
    (2012-04-19 13:33)
    Wyjaśniłem katastrofę smoleńską kilka dni po jej zaistnieniu. Po dwóch latach to wyjasnienie jest jak najbardziej aktualne i będzie takim również po 10 i 100 latach. Prosta logika wystarczyła.
    Oto mój raport, wersja 18.04. do wiadomości publicznej.
    Wiemy już ze 10 kwietnia nie było awarii samolotu, nie wybuchła bomba termobaryczna, nie było meaconingu, nie było sztucznej mgły ani rozpylanego helu, feralna brzoza nie była specjalnie zasadzona, pilot znał prawidłowe ciśnienie na Siewiernym, nie było ruskiego magnesu, nie było dobijania rannych /przy przeciążeniu 100g w momencie katastrofy nie było żywych do dobijania/. Nie stwierdzono też przestrzelenia sterów samolotu przez Ruskich ani wywrócenia przez wojsko wraku Tupolewa do góry nogami. Wszystkie te tezy lansowane przez pisowskie media i polityków w celu ukrycia prawdziwych przyczyn katastrofy i tumanienia ludzi, nie znalazły potwierdzenia w faktach. Był za to durnoning. A wobec tej przypadłości medycyna jest bezradna.
    Na życzenie Lecha Kaczynskiego, który miał kłopoty z doświadczonymi pilotami i ścigał ich karnie i dyscyplinarnie za niewykonywanie jego poleceń podczas lotu /vide lot do Gruzji w 2008r/, samolotem dowodził młody, świeżo awansowany kapitan. Gwarantowało to prezydentowi ze będzie bez przeszkód komenderował samolotem. Na pokładzie nie było rosyjskiego lidera-nawigatora bo zrezygnowała z jego usług strona polska wystosowując formalne pismo do Rosjan że załoga zna rosyjski język i procedury.Nieoficjalnie wiadomo ze minister Szczygło komentował ze Rusek nie będzie mu się petał po samolocie. Start zaplanowano na 0600, jednak kancelaria prezydenta, aby się lepiej wyspać, przesunęła go na 0700.
    Kapitan Protasiuk początkowo odmówił startu, gdyż nie otrzymał prognozy pogody ze stacji meteo. Start wymusił jednak dowódca Sił Powietrznych RP, protegowany Lecha Kaczyńskiego, gen. Błasik i to on a nie dowódca samolotu zameldował prezydentowi o gotowości samolotu do startu. Ostatecznie samolot wystartował o 0727.
    W trakcie lotu, kontroler z lotniska polowego Siewiernyj dwukrotnie, zupełnie jednoznacznie poinformował załogę ze nie ma warunków do lądowania i zasugerował jej udanie się na lotnisko zapasowe. Pilot powinien niezwłocznie to uczynic. Jednak czekał na decyzje prezydenta, poinformowanego o sytuacji /pośredniczył dyr. Kazana/. W tym czasie prezydent kontaktował się z bratem Jarosławem. Sprawa była poważna bo początek uroczystości i transmisje TV zaplanowano na 0930 i miał to jednocześnie być triumfalny początek kampanii wyborczej Lecha. Z pewnością nie mogła się ona rozpocząć od lądowania na lotnisku zapasowym w Witebsku u Łukaszenki.
    Jaka była decyzja prezydenta możemy wywnioskować po obecności gen. Błasika w kokpicie i po tym ze pilot podjął próbę podejścia na wysokośc decyzji /100 m/ aby sprawdzic czy Ruscy nie klamia aby utrudnic reelekcję Lecha Kaczyńskiego. Kapitan Protasiuk był jedynym członkiem załogi znającym język rosyjski i w końcowej fazie lotu był nadmiernie obciążony lądując przy niemal zerowej widzialności, prowadząc jednocześnie komunikację słowna z kontrolerem lotu na lotnisku Siewiernyj i zabawiając rozmową gen. Błasika. W rezultacie kpt. Protasiuk schodził ze zbyt dużą prędkością opadania – 8 m/s zamiast 4 m/s – a następnie nie widząc ziemi chcial odejsc na drugi krag na automacie wciskając przycisk „odejście”. Jednak ten przycisk nie działał na lotnisku bez systemu ILS o czym pilot nie wiedział lub zapomniał. W tym momencie samolot znajdował się na wysokości 39 m nad poziomem lotniska a nie 100 m jak informował kapitana nawigator mający nalot na TU-154 zaledwie kilkanaście godzin (!). Przyczyna tego błędu było posługiwanie się przez załogę wysokościomierzem radiowym a nie barycznym. Zemściło się zaniechanie, z powodów politycznych /nalegali na to nasi sojusznicy z USA/, szkolenia pilotów na symulatorze w Moskwie przez stronę polska. Fałszywie tłumaczono to oszczędnościami. Załoga z niezrozumiałych powodów ignorowała też ostrzeżenia Terrain ahead/Ziemia z przodu/, i instrukcje Pull up !/Ciągnij w górę!/ nadawane automatycznie kilkanaście razy przez system TAWS. Dopiero zobaczywszy drzewo na kursie kpt. Protasiuk podjął próbę ręcznego poderwania samolotu. Było już jednak za poźno.
    Kontrolerzy z Siewiernego /było ich trzech/ zdawali sobie sprawę z niebezpieczeństwa lecz bali się zamknąć lotnisko, kontaktowali się ze swoimi przełożonymi ale nie dostali jasnych instrukcji. Mieli na ten temat rozbieżne zdania. Wiedzieli, że odsyłając samolot prezydencki znanego z rusofobii L.Kaczynskiego na zapasowe lotnisko, wywołają skandal międzynarodowy – BOHATERSKI POLSKI PREZYDENT, KTÓREMU NIESTRASZNA MGŁA I PRYMITYWNE LOTNISKO, NIEDOPUSZCZONY NA UROCZYSTOŚCI KATYŃSKIE PRZEZ ROSJAN ! Był to zapewne scenariusz zapasowy Lecha i Jarosława Kaczyńskich, zgodnie z którym decyzja o nie lądowaniu na lotnisku Siewiernyj nie mogła wyjśc ze strony samolotu. Jednak Rosjanie intuicyjnie nie wpisali się w niego.
    Pozostały przy życiu Lech Kaczyński i jego dwór z pewnością wykorzystaliby zamknięcie lotniska przez Rosjan do antyrosyjskiej kampanii oszczerstw a ich zbawcy staliby się kozłami ofiarnymi i być może ponieśliby konsekwencje służbowe. Wszak kilkadziesiąt minut wcześniej znacznie mniejszy - co trzeba dodac - Jak-40 wylądował , zresztą w lepszych warunkach, choć poniżej wymaganego minimum i bez formalnej zgody z wieży kontrolnej (!). Nie rozumieli poleceń kontrolera.
    Generalnie zarówno załoga samolotu jak i kontrolerzy mieli do wyboru albo postępować racjonalnie i ponieść konsekwencje służbowe albo poddać się presji zadufanych w sobie ignorantów na najwyższych stanowiskach. Rezultat znamy.

    Po katastrofie prezes i dożywotni właściciel PiS, Don Jarosław używa wszelkich wpływów aby narzucić opinii publicznej kłamliwą wersję o spisku Tuska z Putinem i męczeńskiej śmierci prezydenta. Chodzi o odwrócenie uwagi od kompromitujących braci rzeczywistych przyczyn katastrofy i nadanie rysu heroizmu bezsensownej w istocie śmierci Lecha Kaczyńskiego, co wraz z Wawelem ma położyć podwaliny jego przyszłej legendy. Jezeli fakty na to nie pozwalają to tym gorzej dla faktów. Dobrym przykładem jest tu raport A.Maciarewicza, który nie ma nic wspólnego z prawdą a jest bezwstydnie propagowany przez PiS.
    Dodajmy, że razem z prezydentem zginęło 95 innych osób, których nikt o zdanie nie pytał,
    byli nieświadomymi uczestnikami rozgrywki braci Kaczynskich z Tuskiem i z Rosja.
  • ~gosc
    (2012-04-19 13:33)
    Prawda i cala prawda o obecnych rzadzacych.
  • ~karla
    (2012-04-19 13:34)
    druhu antoni jak potrzeba sanitariuszki to się zgłaszam
  • ~tak
    (2012-04-19 13:34)
    Popieram !!!Ma pan rację p. Macierewicz !!!
  • ~OBSERWATOR
    (2012-04-19 13:36)
    Rodacy! Grupa szaleńców chce za wszelką cenę dorwać sie do władzy. To grozi wielkim niebezpieczeństwem dla Polski i Polaków, a nawet Europy i świata. Nie wolno do tego dopuścić.
    PANIE PREZYDENCIE! NALEŻY JAK NAJSZYBCIEJ ZWOŁAĆ RADĘ BEZPIECZEŃSTWA (a może OCALENIA) NARODOWEGO, BO POLSKIE SPRAWY WYGLĄDAJĄ CORAZ GORZEJ. RZĄD POLSKI TEZ NIECH SIĘ PRZEBUDZI Z MARAZMU.
    GOŁYM OKIEM WIDAĆ, ŻE PISOWSCY SZALEŃCY IDĄ NA CAŁOŚĆ.
  • ~waga
    (2012-04-19 13:36)
    nie rozumiem,ze POLACY madry narod nie moze sobie poradzic z kilkoma IDIOTAMI ,ktorzy osmieszaja i nasz kraj i s legalne wladze - to jest straszne...dokad oszolomy jak Kaczynski, Hofman, Macierewicz ,Brudzinski beda brelowac w mediach czas panowie dziennikarze wyciac ich z programow
  • ~Polon
    (2012-04-19 13:36)
    Polscy eksperci badali wrak i czarne skrzynki na miejscu w Smolensku.

    Po cholere nam ten wrak w Polsce?
  • ~Czy w Polsce są jeszcze polskie służby?
    (2012-04-19 13:38)
    Zastanawiam się czy w Polsce są obecnie jeszcze jakieś polskie służy, które chronią polskie interesy, czy w większości to prosowieckie i judaistyczne kolaboraty.
  • ~Makam
    (2012-04-19 13:38)
    Czy ludzki debilizm ma jakies granice ?
  • ~gk
    (2012-04-19 13:38)
    -Moja żona lekarz, mówiła, że w czasie praktyk lekarskich na Akademii Medycznej w szpitalu psychiatrycznym też widziała takich przekonujących wariatów.
    -Macierewicz wylicza, kto zginął w tym wypadku.
    To ja pytam: kto tych wszystkich ludzi do tego samolotu wsadził.
    Czyżby nie Pan Prezydent. Kto złamał zasady zdrowego rozsądku.
  • ~flądra
    (2012-04-19 13:40)
    Nie wiedziałam, że aż tak jest chory!!
  • ~tej
    (2012-04-19 13:41)
    "Zatem wojna,waszmościowie!!! Szable w dłoń!!!"
    Który szpital psychiatryczny w Polsce przyjmie tego "pacjenta"stanowiącego ewidentne zagrożenie dla siebie i otoczenia?
  • ~true
    (2012-04-19 13:41)
    W końcu podburzeni ludzie przez Maciarewicza i Kaczynskiego wyjda na ulice i tu okaże sie ze poza kibolami i fanatykami kazdy sie od nich odwraca.

    I co wtedy?
  • ~!!
    (2012-04-19 13:41)
    Macior debilem sie urodził i debilem zostanie do końca życia...skończony kretyn