Antoni Macierewicz, pytany przez serwis wPolityce.pl o komentarz w sprawie okładki "Newsweeka", stwierdził, że tego typu zachowania charakteryzują dyktatury i są typowe dla czasów komunizmu.

Poseł PiS oświadczył, że wytacza proces redaktorowi naczelnemu "Newsweeka", Tomaszowi Lisowi. Ta okładka narusza moje dobra osobiste, zagraża mojemu bezpieczeństwu osobistemu. Ale przede wszystkim jest takim nakręcaniem nienawiści, że zagraża bezpieczeństwu nas wszystkich, obywateli Polski - argumentował. 

Zapewnił także, że nie da się zastraszyć, a kierowany przez niego zespół parlamentarny badający przyczyny i okoliczności katastrofy smoleńskiej będzie działał nadal.

Wczoraj PiS zwróciło się w sprawie okładki "Newsweeka" do Rady Etyki Mediów. Wystosowałem pismo do Rady Etyki Mediów w formie protestu, wystosowałem pismo do wydawcy tego tygodnika oraz do Telewizji Polskiej, gdyż pan Tomasz Lis, to trzeba pamiętać, jest również dziennikarzem zatrudnionym w telewizji publicznej, a więc w telewizji, która powinna zachowywać wysokie standardy dziennikarstwa - mówił wczoraj szef klubu PiS, Mariusz Błaszczak.