Rada Etyki Mediów nie dopatrzyła się naruszenia przez "Newsweek" zasad zapisanych w Karcie Etycznej Mediów. Na okładce tygodnika ostatnio ukazany został poseł PiS Antoni Macierewicz stylizowany na taliba. - uznała REM.
- brzmi odpowiedź REM na skargę przewodniczącego klubu parlamentarnego PiS Mariusza Błaszczaka, który uznał, że .
- napisał Błaszczak.
Na okładce jednego z kwietniowych numerów "Newsweeka" ukazany został szef parlamentarnego zespołu ds. zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej, poseł PiS Antoni Macierewicz, stylizowany na afgańskiego taliba - w turbanie i z brodą. Pod zdjęciem znajdował się duży napis "Amok".
W odpowiedzi na skargę REM napisała, że zdaje sobie sprawę, iż wielu czytelników tygodnika mogło uznać tę okładkę za szokującą lub niefortunną, dostrzec w niej świadectwo złego smaku, zarzucić jej przesadną ironię, nadmierną uszczypliwość, a narzucone w niej skojarzenie polityka z terrorystą ocenić jako za daleko idące. Jednocześnie Rada podkreśliła, że nie zajmuje się oceną publikacji według kryterium dobrego czy też złego smaku i nie stwierdza, by zamieszczając tę okładkę redakcja "Newsweeka" dopuściła się naruszenia którejkolwiek z zasad zapisanych w Karcie Etycznej Mediów.
Zdaniem REM . W ocenie Rady w tym zabiegu ilustratora nie ma niczego niespotykanego. Do swojego stanowiska REM dołączyła kilka okładek innych pism, m.in. "Wprost" ukazującej Władimira Putina stylizowanego na Adolfa Hitlera czy Donalda Tuska na Juliusza Cezara. REM podkreśliła, że żadna z nich nie spowodowała podniesienia zarzutu, że jest "niespotykana" czy też narusza dobra osobiste przedstawionych postaci.
Skarga Błaszczaka dotyczyła też artykułu wstępnego redaktora naczelnego tygodnika Tomasza Lisa. Zdaniem szefa klubu PiS artykuł ten jest .
- napisał Błaszczak.
REM nie znalazła podstaw także dla tego zarzutu. - brzmi odpowiedź Rady.
Rada Etyki Mediów podkreśliła, że orzecznictwo zarówno polskich sądów jak i Europejskiego Trybunału w Strasburgu jednoznacznie wskazuje, iż politycy (a także osoby publiczne spoza polityki) powinni cechować się "grubszą skórą" w odniesieniu do zarzutów naruszenia dóbr osobistych, zwłaszcza wtedy, gdy atmosfera sporu jest wysoka, a oni sami przykładają do tego rękę.